Waszczykowski: Wspólna polityka bezpieczeństwa UE jest jak yeti. Wszyscy o tym mówią, a nikt tego nie widział

Waszczykowski.jpg

Nasze relacje z Amerykanami nie opierają się tylko ambasador Mosbacher. (…) Ambasador ma obowiązek zabiegać o interesy własnego państwa, natomiast od jego wrażliwości zależy forma, w jakiej to robi

— mówił w „Salonie politycznym Trójki” Witold Waszczykowski, poseł PiS, były minister spraw zagranicznych.

Witold Waszczykowski wziął w środę udział we wspólnym posiedzenie polskiej i niemieckiej komisji spraw zagranicznych w Bundestagu. Jak podkreślił, przyjęto podczas tego spotkania wspólną deklarację, która mówi, że Rosja złamała prawo międzynarodowe i domagamy się powrotu do poprzedniej sytuacji.

 

Będziemy zmierzać do tego, by wraz z przedstawicielami Niemiec spotkać się z Ukraińcami

— dodał. Konflikt rosyjsko-ukraiński to nie jedyny temat tego posiedzenia.

Powiedziałem otwarcie, że jeśli zbudują Nord Stream 2, to solidarność europejska zostanie zakopana na dnie Bałtyku

— powiedział Waszczykowski.

Wspólna polityka bezpieczeństwa UE jest jak yeti. Wszyscy o tym mówią, a nikt tego nie widział. (…) Chciałbym zobaczyć wspólną politykę bezpieczeństwa, mniej interesuje mnie yeti

— stwierdził.

Zdaniem byłego szefa MSZ inwazja rosyjska na Ukrainę jest możliwa, ale ocenił, że byłoby trudne opanować i okupować tak duży kraj

Rosja może więc go kroić po kawałku, a Morze Azowskie stało się akwenem rosyjskim, wypchnięto z niego Ukraińców

— mówił.

Im zależy na takiej destabilizacji Ukrainy, aby dla instytucji europejskiej stała się nieatrakcyjnym partnerem. Plan docelowy to doprowadzić do antymajdanu, zniechęcić społeczeństwo ukraińskie, by przeciwstawiło się obecnym demokratycznym przemianom

— oceniał.

Rosja pogwałciła prawo międzynarodowe i porozumienie z 2003 roku na temat Morza Azowskiego i wiele innych. (…) tutaj świat jest jednoznaczny, chociaż szkoda, że Unii Europejskiej zajęło trzy dni, by się na ten temat wypowiedzieć. Krytykowano Trumpa, że zajęło mu to jeden dzień, a UE wypowiedziała się po trzech dniach

— dodał.

Martwi mnie to, że nie ma stanowczego głosu ojców formatu normandzkiego i mińskiego – pani Merkel i pana Macrona. To ludzie, którzy wiele lat temu wzięli siebie odpowiedzialność za rozwiązanie tego konfliktu. Do tej pory nie został rozwiązany

— powiedział polityk PiS.

W ocenie Waszczykowskiego uderzenie w finanse oligarchów rosyjskich – którzy nie widzą kosztów awanturniczej polityki Putina – pozwoliłoby zmienić sytuację w społeczeństwie rosyjskim.

 

Były szef MSZ, odnosząc się do listy ambasador USA Georgette Mosbacher, stwierdził, że pora już tę sprawę wyciszać.

Nasze relacje z Amerykanami nie opierają się tylko ambasador Mosbacher. (…) Ambasador ma obowiązek zabiegać o interesy własnego państwa, natomiast od jego wrażliwości zależy forma, w jakiej to robi

— mówił.

Mam nadzieję, że po tych śliwkach robaczywkach wrócimy do normalnego dialogu z przedstawicielami USA

— dodał.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ