Michał Haniszewski wzór do naśladowania…”Boże wyślij mnie tam, gdzie się przydam”

fot. Marcin Raczkowski

To był człowiek instytucja, który ze służby Bogu, Ojczyźnie i bliźniemu
uczynił sens swego życia. Z różańcem w dłoni przemierzał miasto na rowerze,
był niezastąpiony dla wrocławskich środowisk patriotycznych, kombatanckich,
solidarnościowych i kościelnych.

Cichy, skryty, małomówny, bardzo pracowity, uczynny, a przy tym pogodny. Nie było wydarzenia o charakterze solidarnościowym czy patriotycznym we Wrocławiu, w którym nie uczestniczyłby osobiście lub nie był jego inicjatorem czy współorganizatorem. Nie chciał być w pierwszym szeregu, ale zawsze tam, gdzie jest ludzka bieda. Dziś, gdy dominują postawy roszczeniowe, a egoizm wypiera altruizm i troskę o dobro wspólne, takie osoby jak Michał Haniszewski powinny być wskazywane jako wzór dla młodego pokolenia. Być może niedościgły, ale stanowiący ważny punkt odniesienia.

Z Kresów do Wrocławia

Urodził się 16 maja 1936 r. w Słobódce Górnej, kresowej wsi w województwie tarnopolskim. Był jednym z ocalałych przesiedleńców, który razem z mamą i babcią przeżył piekło zgotowane tam przez banderowców. Wracający spod Berlina do Polski jego ojciec, odnalazł transport ze swoją rodziną. Osiedlili się we Wrocławiu i utrzymywali z uprawy dwuhektarowego gospodarstwa rolnego na Ołtaszynie. Po ukończeniu Zawodowej Szkoły Metalowej Michał Haniszewski został zatrudniony początkowo jako ślusarz i tokarz, aż w końcu w 1963 r. trafił do Instytutu Chemii i Technologii Nafty i Węgla Politechniki Wrocławskiej, gdzie jako zaopatrzeniowiec przepracował czterdzieści lat aż do emerytury, ciesząc się opinią pracownika rzetelnego, oddanego swoim obowiązkom.

Strażnik Panoramy Racławickiej

Boże, wyślij mnie tam, gdzie się przydam – to jedna z często powtarzanych przez niego sentencji. Znalazł się więc w gronie osób, które zabiegały o udostępnienie Panoramy Racławickiej mieszkańcom Wrocławia. Od czasu, gdy wraz z innymi pracownikami Politechniki Wrocławskiej przewoził z Warszawy do stolicy Dolnego Śląska odzyskane płótno, związał się na parę lat z tą bezcenną pamiątką narodowej kultury. Gdy na początku grudnia 1981 r. Panorama została przewieziona do rotundy, jej ochrony, w nocy, po pracy na Politechnice, podjął się m.in. Haniszewski.Jako członek Społecznego Komitetu Panoramy Racławickiej robił to społecznie. Otrzymał za to Medal „Przyjaciel Panoramy Racławickiej”.

Filar Duszpasterstwa Ludzi Pracy

Wśród wielu różnorodnych aktywności Michała Haniszewskiego jego zaangażowanie w życie parafii pw. św. Klemensa Dworzaka, a w szczególności w działalność Duszpasterstwa Ludzi Pracy było jednym z najważniejszych. Był prawą ręką proboszcza i dobrym duchem tej wspólnoty. Angażował się w organizację Pielgrzymek Ludzi Pracy na Jasną Górę i w nich uczestniczył, włączał się także w pomoc charytatywną internowanym i ich rodzinom. Był aktywny w przygotowaniu comiesięcznych Mszy św. za Ojczyznę, sprzątał i porządkował teren wokół kościoła, angażował się w przygotowanie dekoracji i wystaw, ale także w sprawy najprostsze, jak np. naprawę płyt chodnikowych czy liternictwa na pamiątkowych tablicach. Był aktywnym członkiem Akcji Katolickiej w tejże parafii, uczestniczył niemal we wszystkich ważnych wydarzeniach – uroczystościach Chrystusa Króla, Archidiecezjalnych Dniach Skupienia, pielgrzymkach, spotkaniach formacyjnych czy zlotach rowerzystów z okazji Dni Papieskich.

Strażnik pamięci

Dbał o imponderabilia, współtworzył i chronił ważną dla wspólnoty sferę symboliczną. Gdy w 1987 r. władze miasta postanowiły zlikwidować mogiły ofiar terroru komunistycznego na Cmentarzu Osobowickim, a teren przeznaczyć na pochówki dla zasłużonych kombatantów ZBOWiD, zrodziła się spontaniczna inicjatywa ich uratowania. Wykarczowano krzaki i chaszcze, oczyszczono pola i usypano mogiły, stawiając na nich pomalowane na biało krzyże. Tylko nieliczne nazwiska były znane, na pozostałych tabliczkach umieszczono napis: „Żołnierz Nieznany Polski Walczącej prosi o modlitwę”. Zadaniem Haniszewskiego było przygotowywanie, malowanie i ustawianie krzyży oraz tabliczek. Zwieńczeniem tych prac była inicjatywa ustawienia pomnika pola białych krzyży. W konkursie, który ogłoszono, wygrała praca przedstawiająca ceglaną ścianę z przenikającym ją krzyżem z napisem „Ofiarom terroru komunistycznego 1945–1956” i kamiennymi krzyżami, przypominającymi krzyże pokutne. Fundusze na realizację projektu postanowiono gromadzić na utworzonym subkoncie Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.
Pośredniczył w tej sprawie Michał Haniszewski, który pojawił się w siedzibie Związku i tak zaczęła się trwająca kilkanaście lat jego owocna współpraca z kombatantami.
Od 2012 r. pełnił funkcję skarbnika Związku. Gdy utworzono tam Klub im. Stefana Grota Roweckiego, Haniszewski zaangażował się w prace przy jego urządzeniu.
Był członkiem Związku Piłsudczyków i sztandarowym Obwodu Wrocław.

 

Zadbał o przywrócenie pamięci Antoniego Cebulskiego, powstańca wielkopolskiego, na Cmentarzu Osobowickim, jego zasługą było umieszczenie tablicy z 21 postulatami gdańskimi koło Zajezdni przy ul. Grabiszyńskiej.

Miejscem szczególnie bliskim jego sercu był Cmentarz Wojenny Żołnierzy Polskich na Grabiszynku. Zainicjował organizowanie w tym miejscu uroczystości składania kwiatów pod pomnikiem. Później z jego inicjatywy postawiono w tym miejscu krzyż. Początkowo był to krzyż brzozowy, potem, dzięki jego staraniom, stanął – metalowy, ażurowy krzyż, który jest tam do dziś.

Brał udział w działaniach Rodziny Szkół im. Armii Krajowej i Bohaterów Armii Krajowej, spotykał się z uczniami.

Latem 2016 r. pojechał do Krakowa na Światowe Dni Młodzieży. Był obecny na każdej uroczystości patriotycznej we Wrocławiu, a wiele z nich sam inicjował. Jednym z jego pomysłów była wystawa „Tropem wilczym”, poświęcona pamięci Żołnierzy Wyklętych.
Krzewiciel kultu ks. Jerzego Popiełuszki

Od dnia pogrzebu ks. Jerzego Popiełuszki grobu kapłana w Warszawie strzegła straż porządkowa, która powstała jeszcze za jego życia. Nie mogło w niej zabraknąć Michała Haniszewskiego, który często, wraz z przedstawicielami wrocławskiej „Solidarności”, pełnił całodobową wartę w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu. Był też blisko związany z rodziną ks. Jerzego, bardzo lubiany przez Mariannę Popiełuszko. Z rodziną kapłana często spotykał się w Częstochowie na Pielgrzymkach Duszpasterstwa Ludzi Pracy i podczas uroczystości rocznicowych na Żoliborzu.

Regularnie jeździł też do Okopów i Suchowoli, gdzie ks. Stanisław Suchowolec odprawiał comiesięczne Msze św. za Ojczyznę i duszę zmarłego kapłana w jego rodzinnej parafii. Haniszewski zaangażował się w inicjatywę postawienia pierwszego w Polsce pomnika – Epitafium poświęconego ks. Jerzemu Popiełuszce w kościele w Suchowoli.
To on załatwił zakup bloków marmurowych i ich transport ze Stronia Śląskiego do Wrocławia. Sam te ciężkie elementy pomnika dźwigał, bo nigdy nie uchylał się od najcięższych nawet prac. Pomnik poświęcony został 14 października 1990 r. Podobnie sprawami organizacyjnymi zajmował się przy postawieniu kolejnego Epitafium ks. Jerzego Popiełuszki, które stanęło we Wrocławiu, we wnętrzu kościoła pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego jako pomnik 46. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego.
Jego marzeniem było uczestniczyć w sprowadzeniu relikwii błogosławionego do kościoła pw. św. Klemensa Dworzaka. Przeszkodziła mu jednak choroba i, niestety, tego nie doczekał. Odszedł dwa tygodnie przed uroczystością instalacji relikwii ks. Jerzego w kościele przy al. Pracy.

Boży człowiek

Michał Haniszewski angażował się w różne inicjatywy, był wszędzie obecny, zawsze pomocny, służebny, uczynny.
Dla niego najważniejszy był człowiek i jego problemy. Odwiedzał znajomych chorych w szpitalu, towarzyszył im przy odchodzeniu. Zmarł kwadrans przed Godziną Miłosierdzia w Środę Popielcową 1 marca 2017 r., w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
Michał Haniszewski był odznaczony Złotym Medalem Opiekuna Miejsc Pamięci, medalem „Pro Memoria”, medalem „Pro Patria”, Odznaczeniem Pamiątkowym za zasługi dla Śląskiego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Krzyżem Pamiątkowym „Semper Fidelis”, medalem Zasłużony dla Województwa Dolnośląskiego, „Medalem Zasłużony dla Wrocławia – Merito de Wratislavia”. Jako jeden z pierwszych w 2011 r. otrzymał Medal Dolnośląskiej Solidarności. Ale największe zasługi zapisał w pamięci tych, którzy go znali.

Więcej o Michale Haniszewskim w książce Małgorzaty Wanke-Jakubowskiej, Marii Wanke-Jerie Boże wyślij mnie tam, gdzie się przydam. Michał Haniszewski. Zaopatrzeniowiec i strażnik pamięci. Wydawnictwo „Profil”, Wrocław 2018

MAŁGORZATA WANKE-JAKUBOWSKA
MARIA WANKE-JERIE

źródło: Nowe Życie

PODZIEL SIĘ