Pucz w Nowoczesnej?! Znamy kulisy rozbicia klubu. “O takich rzeczach powinna decydować większość”

nowoczesna 23.jpg

Prezydium klubu Nowoczesnej poparło wniosek, aby rekomendować klubowi .N połączenie z PO i utworzenia wspólnego klubu KO. Tymczasem na klubie .N większość posłów zagłosowała przeciw takiej uchwale. Wiceszef .N Jerzy Meysztowicz zdradził portalowi wPolityce.pl kulisy tej sytuacji.

 

 

Okazało się, że na prezydium klubu Nowoczesnej wniosek o głosowanie na klubie uchwały o połączeniu klubu .N i PO został przegłosowany najprawdopodobniej dlatego, że decyzja została podjęta na prezydium w niepełnym składzie!

Błędem było to, że nie było pełnej reprezentacji na prezydium. Wtedy być może nie byłoby tego wniosku. Natomiast jednak o takich rzeczach powinna decydować większość klubu parlamentarnego. Była to propozycja prezydium, czyli rekomendowanie takiej uchwały dla klubu parlamentarnego. To zostało odrzucone i tyle

— zaznaczył poseł Meysztowicz.

Na pytanie, którzy konkretnie posłowie poparli rekomendowanie tej uchwały klubowi na prezydium, odpowiedział:

To są osoby, które są w tej szóstce posłów. Tam byli pan poseł Sowa, pani poseł Gasiuk-Pihowicz i pan poseł Kobyliński. Ta trójka na prezydium podpisała się pod tym. Przeciw był chyba pan poseł Suchoń. Natomiast nie była obecna ani pani wicemarszałek Dolniak, ani poseł Henning-Kloski, także to było dosyć kadłubkowe prezydium. Gdyby te osoby tam były, to byłyby trzy osoby za, trzy przeciw i nie uznano by tej propozycji za dobrej do przedstawienia na klubie.

Jak się okazało, najczarniejszy dla Nowoczesnej scenariusz właśnie się spełnił. Siedmiu posłów Nowoczesnej dołączyło do klubu Platforma Obywatelska-Koalicja Obywatelska. Wiceszefami klubu zostali Kamila Gasiuk-Pihowicz i Marek Sowa.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ