8.4 C
Wrocław
Kulisy rozpadu Koalicji Obywatelskiej. Zdrada i rozwód u opozycji

Kulisy rozpadu Koalicji Obywatelskiej. Zdrada i rozwód u opozycji

To nie jest wrogie przejęcie, tylko budowanie wspólnego klubu i integrowanie środowisk – tak Grzegorz Schetyna ocenił przejście siedmiu polityków z Nowoczesnej do PO. Z kolei Katarzyna Lubnauer oceniła, że ten transfer był „wrogim przejęciem”. Ciekawy jest jednak fakt, że nikt z polityków opozycji nie zamierza reagować tak ostro, jak w przypadku przejścia radnego sejmiku śląskiego Wojciecha Kałuży z Nowoczesnej do PiS.

Jak już informowaliśmy, w środę klub PO przyjął nową nazwę: Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska. Dołączyło do niego osiem osób: siedmiu posłów Nowoczesnej oraz poseł Piotr Misiło, który został wykluczony z ugrupowania Katarzyny Lubnauer w miniony piątek. Oznacza to, że klub Nowoczesnej przestał istnieć, gdyż nie ma wymaganej regulaminowo liczby piętnastu posłów.

Przewodnicząca Lubnauer dopytywana przez dziennikarzy, czy próbowała przekonać Kamilę Gasiuk-Pihowicz do zmiany zdania, przyznała, że takie rozmowy miały miejsce.

Mam jednak wrażenie, że decyzję podjęła już dawno temu. Błędną, pozbawioną realizmu decyzję osłabiania Nowoczesnej. Była szefem Klubu Parlamentarnego Nowoczesnej, szefem regionu i powinna być lojalna wobec członków partii oraz wszystkich posłów.
– mówiła przewodnicząca.

Podkreśliła również, że Gasiuk-Pihowicz odpowiadała za siłę Klubu Parlamentarnego Nowoczesnej, a nie tylko za własną wygodną pozycję.

Jeśli jednak chce się zachować tak, jak na Śląsku Wojciech Kałuża, to bierze to sobie na głowę.
– podsumowała szefowa partii.

Redakcja „Codziennej” postanowiła spytać posłów Nowoczesnej, a konkretnie Adama Szłapkę i Monikę Rosę, czy tak, jak w sprawie radnego Wojciecha Kałuży będą oni organizowali manifestacje pogardy dla polityków, którzy opuścili ich ugrupowanie i przeszli do PO. Niestety mimo wielu prób kontaktu nie udało się nam uzyskać odpowiedzi na nasze pytanie.

Warto zaznaczyć, że członkowie PO również nie oburzają się na ostatni transfer polityczny, tak jak to robili w przypadku przejścia radnego Kałuży w sejmiku śląskim. Grzegorz Schetyna ocenił na antenie TVN24, że to nie jest żadne przejęcie posłów, tylko integrowanie środowisk i budowanie wspólnego klubu.

To nie jest wrogie przejęcie. To jest za zgodą i z inicjatywy szefowej klubu. Nie chcę i nie pozwolę na to, żeby mój pomysł polityczny czy to, o czym wielokrotnie rozmawialiśmy z Katarzyną Lubnauer i z ludźmi z Nowoczesnej, czyli proces integracyjny obu środowisk, był czymś złym.

– mówił przewodniczący PO.

Dodał również, że jest umówiony z Katarzyną Lubnauer i będzie nadal namawiał ją do tego, by integrować środowiska.

Źródło: Gazeta Polska Codziennie/ niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ