Neumann wyprowadzony z równowagi przez Jakiego: “Niech pan się uspokoi! Ten uśmieszek jest żenujący!”

Jednym z tematów programu „Kawa na ławę” (TVN24) była kwestia przejścia grupy posłów Nowoczesnej do klubu PO-KO. Dyskusja na ten temat była wyjątkowo burzliwa.

Szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer podkreśliła, że zaufanie jej partii do PO zostało nadwyrężone.

Oczywiście w tej chwili żadnych ustaleń nie ma. Piłeczka jest po stronie PO. Ich zadaniem będzie odbudowa zaufania. (…) Niewątpliwie jeżeli miały być nowe standardy, (…) to to co się stało w ostatnim tygodniu, tych standardów nie buduje

— mówiła szefowa Nowoczesnej.

Wczoraj musiałam powstrzymywać swoich radnych, żeby nie wychodzili z Koalicji Obywatelskiej. (…) Na pewno nie jest Koalicją Obywatelską coś, co jest złożone z jednej partii

— podkreśliła Lubnauer.

Kasiu, będziemy wspierali panią Marszałek Dolniak, pana Szłapkę. Jesteśmy ugrupowaniem, który nie podstawia nogi, ale podaje rękę. (…) Katarzyna Lubnauer ma numer do Władysława Kosiniaka-Kamysza. Są w kontakcie

— pocieszał szefową Nowoczesną poseł PSL Piotr Zgorzelski.

Mam wrażenie, że ten skrót PO-KO to jest skrót od „Po Koalicji Obywatelskiej”. Zastanawiam się, z kim teraz Platforma Obywatelska jest w koalicji

— podkreślił z kolei Paweł Mucha, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta.

Do tego zmasowanego ataku odniósł się poseł PO Sławomir Neumann.

Nikt nikogo nie wyciąga. (…) KO się sprawdziła i zatrzymała PiS w wyborach samorządowych i to jest sukces. Nie mogliśmy zostawić kolejnej grupy posłów gdzieś obok, aby powstawał kolejny twór. (…) Myśmy musieli reagować

— zaznaczył.

Neumann starał się też przedstawić argumenty na rzekomą wyraźną różnicę między transferem radnego Wojciecha Kałuży, a zmianą klubu przez Kamilę Gasiuk-Pihowicz. Przy okazji ostro atakował radnego.

Nie porównywałbym przypadku pana Kałuży do Kamili Gasiuk-Pihowicz! Pan Kałuża jak Judasz za srebrniki sprzedał się i jego głos przeważył, że kto inny rządzi w sejmiku i poszedł tam za stanowisko. My dzisiaj nie dzielimy stanowiskami. My dajemy tylko ofertę ciężkiej pracy w wyborach

— mówił Neumann. Jego szczerość postanowił poddać próbie wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Kawa na ławę. Czy jest pan w stanie teraz wykluczyć, że Kamila Gasiuk-Pihowicz będzie na listach do europarlamentu? Jeżeli pan nie wyklucza – korupcja polityczna

— powiedział Jaki.

Nie wykluczam, że będzie na liście

— odparł Neumann.

Korupcja polityczna!

— nawiązywał do pojęcia używanego przez opozycję Jaki. Rozwścieczył w ten sposób Sławomira Neumanna.

Niech pan się uspokoi! Ten uśmieszek jest żenujący!

— krzyczał Neumann.

Jak widać, ujawnienie hipokryzji Platformy Obywatelskiej poważnie zdenerwowało posła Neumanna.

wpolityce.pl/TVN24

PODZIEL SIĘ