Ostra dyskusja w programie “Warto rozmawiać”: “- Bury kazał wymordować trzy wsie – Jako historyk nie powinien pan kłamać!”

Próbowaliśmy ją przekonać [Basię Poleszuk], by bardziej przemyślała to, co robimy. Marsze, które współorganizuje, są dla nas, dla ludzi, którzy strasznie ucierpieli do działań Burego, nożem w serce

— powiedział w programie „Warto rozmawiać” (TVP Info) Sergiusz Niczyporuk, działacz mniejszości białoruskiej.

Niestety dalej dochodzi do sytuacji, że sądzi się hurtowo, a nie jednego człowieka. (…) Jeżeli dochodzi do sytuacji, że sąd RP w imieniu państwa decyduje o czyimś losie, to ten wyrok musi dotyczyć tego konkretnego człowieka

— dodał

Bury, który przewija się jako idol Basi, miał oddział stworzony z ponad 100 ludzi. Gdyby nie Opatrzność Boża wymordowałby całą ludność mojej rodzinnej wsi. Trzech moich braci zostało spalonych żywcem – najstarszy miał 7 lat

— mówił Niczyporuk.

Bury nie spalił ani jednego budynku osobiście. (…) Mamy orzeczenie sąd z 1995 roku, który rozstrzyga, że działalność Burego bez względu na wydarzenia o których mówimy miała na celu ochronę suwerenności państwa

— odpowiedział Leszek Żebrowski, popularyzator historii.

Nie można nazywać Burego zbrodniarzem i mordercą, bo tak nie jest

— zaznaczył autor wielu książek o antykomunistycznym zbrojnym podziemiu.

My się do końca nigdy nie dowiemy całej prawdy. (…) o tym, jak było naprawdę mogą mówić ci, którzy poznali cały kontekst historyczny

— zastrzegł Żebrowski.

Jako historyk mogę powiedzieć, że wszystko jest możliwe. Dzisiaj żyjemy w spokoju, ale na takim terenie jak Podlasie nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. To są niezwykle niebezpieczne zabawy

— zauważył prof. Oleg Łatyszonek, historyk.

Ewa Szakalicka, autorka filmu „Podwójnie wyklęty”, zwróciła z kolei uwagę na działalność Tomasza Sulimy, autora strony „Kpt Raj Bury – nie mój bohater”.

Pan Tomasz Sulima to typowy prowokator

— zaznaczyła.

Również ja zostałam obiektem zainteresowania p. Sulimy, który zechciał pochylić się nad moją skromną osobą i zaatakować. Takie prowokacje niczemu dobremu nie służą

— podkreśliła.

Działa w Ruchu Autonomii Podlasia – to również jest niebezpieczne

— dodała dokumentalistka.

Prof. Oleg Łatyszonek podkreślał, że partyzanci Burego dopuścili się zbrodni na cywilach.

Ci ludzie chcieli żyć. Bury kazał wymordować trzy wsie. Nie jest ważne, kto jaki wyrok wydał

— zaznaczył.

Jako historyk nie powinien pan kłamać

— odpowiedziała Ewa Szakalicka.

Jak zaznaczyła dokumentalistka, białoruskie wsie, w których działania prowadził oddział Burego, była silnie skomunizowana.

Wieś popierała władzę sowiecką

— podkreślała.

Państwo nieustannie grają krzywdą białoruską

— dodała.

W zupełnie innym tonie wypowiedział się przedstawiciel społeczności białoruskiej.

Łaskawa pani, ja chcę wierzyć, że pani ma dobre intencje. (…) Dzieje się coś dziwnego i tu musimy się bardzo głęboko zastanowić. (…) Ta dziewczyna nie powinna siedzieć w więzieniu, powinna się rozwijać, ale wspomniałem też o hurtowym sądzeniu. Wszyscy mówimy, że Romuald Rajs walczył o sprawiedliwą, wolną, dobrą, niezależną i absolutnie suwerenną Polskę. (…) A czy tak naprawdę było? Moi pradziadowie od wieków byli lojalnymi obywatelami Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Oni nie spadli tu ze spadochronem. Żyją na ziemi,z której pochodzą. (…) Ludzie zadają mi bardzo bolesne pytanie: czy czuje się pan Polakiem? (…) Mówię: słuchajcie w Polsce jestem Ruski, a na Ukrainie, Białorusi czy na Litwie jestem Polakiem. A ja po prostu staram się być przyzwoitym człowiekiem! A gdzie leży sedno sprawy? (…) Żadnego zła nie zwyciężymy poprzez drugie zło, musimy rozmawiać i zrozumieć, że istotą tego działania była pycha, naczelny grzech z siedmiu głównych. Pycha daje prawo do myślenia, że ten drugi człowiek jest mniej wartościowy. To jest straszne

— mówił Sergiusz Niczyporuk.

Leszek Żebrowski zwrócił z kolei uwagę na charakter aktywności młodych narodowców.

Ci ludzie robią marsze nie po to, by kogoś zamordować, ale manifestują swój patriotyzm. (…) Nie przekraczają granic prawa. Mają prawo to robić

— zaznaczył.

Panie profesorze, widział pan taki rozkaz? Ja mogę panu powiedzieć, że nie ma takiego rozkazu

— dodał.

Strony zgodziły się, że dialog powinien być prowadzony.

Nie byłoby tego wszystkiego, gdybyśmy w 1944 roku mieli normalne państwo. (…) Pierwsze zło zaczyna się od okupacji sowieckiej

— zaznaczył Leszek Żebrowski.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ