Spadek powołań? Opustoszałe kościoły? Brak spowiedzi? Oczywiście Ks. Lemański nie widzi problemu: Nie dramatyzowałbym

Był czas, kiedy ludzie nasłuchiwali swoich duszpasterzy. Ostatnimi laty tego głosu Kościoła w ważnych sprawach dla naszej ojczyzny, grup zawodowych, nie wybrzmiewał. (…) Kościół nabrał wody w usta

— biadolił ks. Wojciech Lemański w wigilijnym odcinku programu „Tłit” Wirtualnej Polski.

Ks. Wojciech Lemański, przywrócony do posługi duszpasterskiej w archidiecezji łódzkiej, nie wykazywał przez pewien czas skruchy i pokory. Sprzyjający środowiskom totalnej opozycji, idealnie swoimi ostrymi wypowiedziami wpisywał się w ich retorykę.

Chociaż może świąteczny nastrój podziałał na duchownego uspokajająco. W rozmowie z Wirtualną Polską – o dziwo! – nie wybrzmiewały oceny polityczne. Co nie oznacza, że ks. Lemański nie przestał być stałym krytykiem polskiego Kościoła, a zwłaszcza hierarchów…

Aż tak bym nie dramatyzował

— odparł, gdy zapytano go o pustoszejące świątynie i ucieczkę młodych ludzi z Kościoła.

Kościół w Irlandii, którym słusznie możemy straszyć Kościół w Polsce, zwłaszcza hierarchów, to Kościół ludzi, którzy odwrócili się od swoich biskupów, przestali słuchać swoich księży, którzy patrzą na opustoszałe seminaria, ale nie odżegnują się od tego Kościoła. Nadal, gdy ich pytamy, czy są wierzący, odpowiadają, że tak. (…) Zachowali to, co najważniejsze

— stwierdził.

Mamy tę wizję Kościoła tak sklerykalizowaną, że myśl o tym, że jak zabraknie tego księdza, to ten nasz Kościół się zawali

— dodał w zadziwiający sposób rzymskokatolicki duchowny. Nie chodzi przecież o samych księży, czy biskupów. Ale w wypowiedziach ks. Lemańskiego wybija mocna pochwała sekularyzacji. Nie potrzeba Eucharystii, spowiedzi? Nie potrzeba sakramentów? Ryzykowne tezy.

Był czas, kiedy ludzie nasłuchiwali swoich duszpasterzy. Ostatnimi laty ten głos Kościoła w ważnych sprawach dla naszej ojczyzny, grup zawodowych, nie wybrzmiewał. (…) Kościół nabrał wody w usta

— skrytykował, wskazując na „apolityczny” protest osób niepełnosprawnych w Sejmie.

wpolityce.pl/Wp.pl

PODZIEL SIĘ