Bożonarodzeniowe wypieki

wigilia.jpg

Aromatyczny, puszysty, mięciutki o korzennym zapachu i intensywnym smaku od wieków króluje na polskich wigilijnych stołach. W przeszłości należał do produktów luksusowych, był symbolem dobrobytu i dlatego korzystali z niego najbogatsi.

Boże Narodzenie nieodłącznie kojarzy się nam z aromatycznym zapachem pierników doprawionych gałką muszkatołową, imbirem czy cynamonem. W niektórych domach wypiekanie ich to niemal rytuał, na który cieszą się szczególnie dzieci.

– W sumie znalazłyśmy ulubiony taki nasz przepis, z którego wychodzą przede wszystkim pierniki miękkie. Nie są takie twarde, nie muszą leżakować. Wiele osób robi pierniki takie, które muszą przeleżeć te 2-3 tygodnie w zamkniętym naczyniu, żeby po prostu zmiękły. Podstawowym składnikiem jest chyba miód i przyprawy korzenne – mówi gospodyni Agnieszka Janiak.

Pierniki pochodzą z okolic dzisiejszej Holandii, a ich wypiekanie zapoczątkowano już w starożytności. Do nas przywędrowały z Niemiec – podkreśla historyk kultury prof. Stefan Bednarek.

– Z Norymbergii, z Akwizgranu, bo tam jest zagłębie piernikowe, ale w Polsce tym zagłębiem jest Toruń, najsłynniejsze chyba zagłębie piernikowe, z tym że na Dolnym Śląsku także mamy kontynuowane tradycje piernikarstwa – zaznacza prof. Stefan Bednarek.

W XVII wieku na ziemiach śląskich bardzo dobrze rozwijał się handel. Przywożono tutaj między innymi imbir oraz inne korzenne przyprawy.

– Do przygotowania piernika potrzebne były przyprawy, ale potrzebny był również miód, z którego Rzeczpospolita również słynęła i te pierniki na Dolnym Śląsku to jest właśnie wyraz bardzo bliskich związków pomiędzy Dolnym Śląskiem a Rzeczpospolitą w XVII wieku – zauważa historyk dr Anna Sutowicz.

W dolnośląskim Dzierżoniowie i okolicach tradycja wypieku pierników pojawiła się już w Średniowieczu. Pierwszych piernikarzy wymieniono w XIII wieku w dokumentach miejskich Świdnicy – informuje rzecznik Urzędu Miasta Dzierżoniowa Rafał Pilśniak.

– Pierniki w Polsce wypiekano właśnie tutaj, w tej części Śląska, w tej części Dolnego Śląska już w XIII wieku. Dopiero później ta tradycja przeniosła się do innych części Polski, do innych miast – wskazuje Rafał Pilśniak.

Mieszkańcy Dzierżoniowa postanowili wrócić do dawnej tradycji i wspólnymi siłami stworzyli „Piernikowe miasteczko” w młynie Hilberta. W krótkim czasie powstały miniaturowe domy, pociągi, samochody i statki wykonane z prawdziwego piernika.

Dekorowanie pierniczków to dobry sposób na rodzinne, kreatywne spędzenie czasu, bo lukrowanie i zdobienie to zajęcie, które wymaga czasu, precyzji i artystycznego zmysłu. Choć nie są to warunki konieczne, które trzeba spełniać, by z dekorowania pierników mieć wiele frajdy.

TV Trwam News/RIRM/ radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ