Mazguła grozi Kaczyńskiemu i wyborcom PiS: „Stanie Pan, wraz ze swoimi wyznawcami, przed sądem za zniszczenie Polski”

Szokujący przykład pogardy i wściekłości! Znany ze swojej miłości do gen. Jaruzelskiego, piewca stanu wojennego, Adam Mazguła napisał nienawistny list do Jarosława Kaczyńskiego. Bełkotliwy, pozbawiony logiki i sensu pismo rodzi pytania o stan emocjonalny Mazguły. Były żołdak Jaruzelskiego atakuje nie tylko partię rządzącą, ale miliony Polaków, którzy chcą głosować na PiS. Widać, że demokratyczny wybór polskich obywateli bardzo drażni Mazgułę.

 

Oficerowi komunistycznej junty Jaruzelskiego bardzo nie podoba się Polska jako kraj katolicki.

Obserwując Pańskie działania, domyślam się, że Pana celem-marzeniem jest Wielka Polska Katolicka jako przeciwwaga dla Unii Europejskiej. Państwo wyznaniowe, którego elity, podobnie jak Pan, wywodzą się bezpośrednio od Bolesława Chrobrego; elity zbudowane na szczególnych zasadach programu koryto+ Pańskiej rasy panów. To one z pewnością zapewnią wieczną szczęśliwość nie tylko Waszym rodzinom, ale i pozostałym obywatelom, znanym również pod określeniami: kanalie, gorszy sort, komuniści, złodzieje…

– pisze Adam Mazguła.

Panie Jarosławie Kaczyński, w zasadzie słyszę od Was tylko o jednym sztandarowym programie socjalnym 500+, z którego wyłączyliście najbardziej potrzebujących, w tym samotne matki. Nie dziwi mnie to, bo nienawidzi Pan kobiet, czego wyrazem jest nie tylko Pański stan cywilny, ale i takie programy PiS-u, jak wpier.ol+, czy obronażycia+, ze szczególnym traktowaniem osób z niepełnosprawnością.

– szokuje Mazguła.

 

Komunistyczny aparatczyk przebrany w wojskowy mundur czepia się niemal każdego projektu rządowego. Wścieka się na 500+, darmowe leki dla seniorów, itp.

Ciekawe są Wasze programy deformy w oświacie. Ogłupianiewiarą+ zapewnia dopływ przygotowanej młodzieży do program mierny, ale wierny+.
Jako żołnierza interesują mnie Wasze programy z dopiskiem plus: zdrada+, widelce+, miernoty+ czy w końcu limuzyny+, Vipochrona+, … W większości jednak realizowane są tam takie programy z dopiskiem minus jak: śmigłowce -, samoloty-, dowodzenie-, rakiety-…

– baja Mazguła w swoim liście do Jarosława Kaczyńskiego.

Nie chcę Waszej bezczelności, która każe wprowadzać faszystów do rządu, nie godzę się na wasze „blondynki” za setki milionów złotych z publicznych pieniędzy. Nie po drodze mi z Waszą wszechobecną korupcją, z fałszywym patriotyzmem i z agresywną kłamliwą propagandą.
Pańskie manipulacje opinią publiczną są już nie do zniesienia.

– histeryzuje Mazguła.

Adam Mazguła wciąż jeszcze nie przyzwyczaił się, że w Polsce nie idzie się do więzienia za przekonania polityczne i poglądy. W czasach tak bardzo mile wspominanych przez niego, czyli w PRL było to norma. Pewnie dlatego straszy prezesa Kaczyńskiego i jego wyborców konsekwencjami prawnymi.

Nie czyńcie zła, nie szczujcie na rodaków, nie niszczcie naszego międzynarodowego autorytetu, bo prędzej czy później stanie Pan, wraz ze swoimi wyznawcami, przed sądem za zniszczenie Polski.

– grozi Adam Mazguła.

Adam Mazguła nie może przyzwyczaić się do faktu, że Polacy sami wybierają sobie przywódców. Nie ma się co dziwić. Wychwalający „komunę” i zbrodniarzy pokroju Jaruzelskiego, nie jest w stanie pojąć podstawowych reguł demokracji. Wściekły atak na PiS i elektorat prawicy to także objaw całkowitej bezsilności i frustracji.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ