A to dobre! Misiło został publicystą “Rzeczpospolitej”. Już wpadł w histerię: Podatkowi rozbójnicy z PiS! Rząd otwiera drogę dla machlojek

Był w Nowoczesnej, przeszedł do „POKO”, chciał być szefem .N, ale nie wyszło. Dlatego znalazł sobie nowe zajęcie – pisuje do „Rzeczpospolitej”. Tym razem rząd Prawa i Sprawiedliwości nazwał „podatkowymi rozbójnikami”.

Rozbójnictwo „dobrej zmiany” polega na tym, że z jednej strony mówi o pomocy dla przedsiębiorczości, a z drugiej traktuje przedsiębiorców jak przestępców okradających kraj – i sama ich okradają – stwierdził Misiło.

Jego zdaniem jest to „spadek po PRL”. Wówczas urząd skarbowy wiedział, że „prywatny kradnie i bogaci się na biednych zatrudnionych”. W ocenie posła, dzisiejszym odpowiednikiem „domiary” jest m.in. Jednolity Plik Kontrolny Paragon, VAT i JPK Wyciąg Bankowy.

Jak napisał na łamach „Rzeczpospolitej” Misiło, rozwiązania te mają na celu kontrolowanie przedsiębiorców, a nawet „rujnowanie ich poprzez blokadę rachunku przez bank czy instytucję finansową”.

Zrujnować przedsiębiorcę łatwo. (…) Można rzec, że „prawdziwa cnota kontroli się nie boi”, jednak otwiera się cudowną drogę dla nieuczciwych machlojek, konkurencyjnej walki na donosy, dintojry, korupcji, a także przy podporządkowaniu sądów i prokuratury, do celowych „chirurgicznych cięć” niewygodnych przedsiębiorców

– przekonywał poseł „POKO”.

Misiło kpił również z resortu finansów, który uważa cel zmian za szczytny. A wszystko to – jak twierdzi polityk – dla pieniędzy.

Bolszewicy przez scentralizowanie kontroli nad przedsiębiorstwami pokazali dowodnie, jak zwiększyła się efektywność gospodarki. PiS tez uważa. Że dobrobyt Polsce zapewni sprawna policja fiskalna stojąca za plecami zwyrodniałych przedsiębiorców. (…) „Dobra zmiana” wprowadzana w stylu „Roku 1984” nie poprowadzi do lepszego jutra. Oprócz przenoszenia przedsiębiorstw za granicę, można spodziewać się osłabienia przedsiębiorczości. A poza tym wiedzmy, że wszystkie podatki nałożone na przedsiębiorcę skrupiają się na konsumencie

– stwierdził Piotr Misiło.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ