Prof. Musiał o ataku na polityka AFD: “To wisiało w powietrzu. Niemiecki rząd wspiera grupy anarchistyczne”

fot: youtube

To wisiało w powietrzu. Można było się spodziewać, że do tego typu ataku dojdzie wcześniej

– mówi prof. Bogdan Musiał w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

Prof. Musiał skomentował sprawę pobicia polityka AFD przez lewicowych bojówkarzy.

 

Do przewidzenia było, że takie ataki w końcu będą miały miejsce. W Niemczech nagonka medialna na AFD nie jest tak wielka, jak była w Polsce na PiS, co skończyło się zabójstwem Marka Rosiaka. Ale jednak AFD jest krytycznie i często nierzetelnie przedstawiana w mediach

– powiedział Musiał.

To wisiało w powietrzu. Można było się spodziewać, że do tego typu ataku dojdzie wcześniej. Grupy anarchistyczne są w Niemczech bardzo mocne. Pamiętamy jak przyjechali do Polski na Marsz Niepodległości, by atakować Polaków. Można było się spodziewać tego typu akcji. Nie sądzę, by był to koniec. Chyba, że niemieckie media zmienią swoje postępowanie i dojdzie do rzeczowej dyskusji. Nie jestem oczywiście zwolennikiem AFD, ale jest to partia wybrana w demokratycznych wyborach, która reprezentuje swoich wyborców. W swoim programie nie mają przecież antydemokratycznych haseł

– dodał.

Odniósł się też do sprawy obrazu AFD kreowanego przez miejscowe, nieprzychylne tej partii, media,

Sytuacja poprawiła się po tym, jak AFD weszła do Bundestagu. Mają możliwość interweniowania poprzez swoich posłów. Ale przedstawiani są bardzo krytycznie i często są atakowani. Musimy zdać sobie sprawę, że AFD na dłuższy czas stanie się stałym elementem niemieckiej sceny politycznej. Próba ich odizolowania nie będzie łatwa

– mówił.

Zdaniem Musiała, grupy lewackie wspierane są przez niemieckie władze. Mają służyć rządzącym jako przeciwwaga dla grup skrajnej prawicy.

Nie mówi się o tym głośno, ale niemiecki rząd wspiera grupy anarchistyczne. Wykorzystują ich do zadym. Robi się to poprzez różne programy społeczne. W ten sposób szachują m.in. neonazistów. Ich istnienie jest im na rękę. Pamiętajmy o wydarzeniach w Hamburgu. Widać było gotowość do przemocy i brutalność. Znamy to od lat 90. Grupy komunizujące są bardzo mocne

– powiedział prof. Bogdan Musiał.

źródło:wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ