Tusk i Kopacz nie mają sobie nic do zarzucenia ws. VAT? Modzelewski: Nikt nie zadał sobie pytania, skąd się wzięła patologia

Władza wprowadzała rozwiązania, które sama przedstawiała jako takie, które jakoby miały przeciwdziałać oszustwom podatkowym. Te rozwiązania były, albo zupełnie nieskuteczne, albo nawet stwarzały pola do nowych nadużyć

— mówi w rozmowie z wPolityce.pl prof. Witold Modzelewski, komentując przesłuchanie Pawła Wojtunika przed komisją śledczą ds. VAT.

 

Wojtunik zapewniła podczas przesłuchania, że podległe mu CBA nie jest instytucją przeznaczoną dla przestępstw VAT.

Tego rodzaju instytucja powinna badać głównie delikty władzy, czyli osób, które pełniły funkcje publiczne. Wiemy, że w tym czasie i nie jest to żadną tajemnicą, dochodziło do zaniechań legislacyjnych, które sprzyjały unikaniu opodatkowania, wykrywania przestępstw podatkowych, pośrednio legalizowały tego rodzaju działania

– tłumaczył Modzelewski.

Tym problemem zająć powinno się Centralne Biuro Antykorupcyjne. A zajęła się dopiero komisja śledcza. CBA powinna była sprawdzić czy politycy i urzędnicy np. nie kontaktowali się. nie ulegali wpływom czy nie byli szantażowani. Nie wiemy jakie były okoliczności powstania patologii w prawie, która była jedną z głównych przyczyn strat, które ponieśliśmy. Nie chodzi o pospolitej przestępstwa bandytów, którzy zajmowali się np. fałszowaniem faktur, ale tym, skąd się wzięła patologia prawa i zaniechania władzy, czy było to wynikiem niekompetencji czy działania w złej wierze

– dodał.

Odnosząc się do słów Wojtunika o tym, że nie przypomina sobie rozmowy z Donaldem Tuskiem lub Ewą Kopacz na temat problemów z VAT, powiedział:

Być może takiej rozmowy nie było, bo możliwe, że akurat ten urzędnik na ten temat nie rozmawiał. Ale wiemy, że w tym czasie władza wprowadzała rozwiązania, które sama przedstawiała jako takie, które jakoby miały przeciwdziałać oszustwom podatkowym. Te rozwiązania były, albo zupełnie nieskuteczne, albo nawet stwarzały pola do nowych nadużyć. Ówczesna władza miała świadomość, a przynajmniej deklarowała swoją świadomość patologii. Nikt nie zadał sobie pytania, skąd się ta patologia wzięła

– stwierdził.

Warto sprawdzić czy nie odbywały się spotkania organizowane z udziałem najwyższych czynników państwowych nt. rozwiązań podatkowych, które przedstawiano jako rozwiązania będące reakcję na masowe oszustwa podatkowe. Jakaś świadomość tego musiała być

– dodał.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ