Rosati śle donos na Polskę i pyta KE, czy “wyciągnie konsekwencje” za wielkie polowanie. O niemieckie dziki też się zatroszczy?

Politycy PO oburzają się, gdy nazywa się ich „targowicą”, a ich działania na forum unijnym „donosami”. Tymczasem Dariusz Rosati śle pismo do KE, w którym pyta, czy Bruksela wyciągnie konsekwencje wobec polskiego rządu za… odstrzał dzików! Czy to właśnie nie jest donosem?!

Europoseł PO kreując się na eksperta w dziedzinie biologii oraz weterynarii, z góry ustala, że polski rząd nie może dokonać odstrzału dzików w walce z afrykańskim pomorem świń.
Jest to działanie bez podstaw merytorycznych i wbrew wytycznym Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) oraz Strategii walki z ASF w Unii Europejskiej
— czytamy w piśmie Rosatiego do KE.

Na dodatek już dopytuje się Brukseli, czy zechce „wyciągnąć konsekwencje” i „powstrzymać działania polskiego rządu”!

Czy KE zamierza wyciągnąć konsekwencje takich decyzji zagrażających trwałości gatunku i ich wpływom na ekologię? Czy KE zamierza powstrzymać działania polskiego rządu, których konsekwencją może być rozprzestrzenienie się ASF na inne tereny?
— pyta w swoim piśmie Rosati.

Dlaczego więc nie będzie domagał się od Brukseli, by wyciągnęła konsekwencje wobec Niemiec? Gdy tam wybija się już niemal 900 tys. dzików, europoseł Rosati nawet się nie zająknie!

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ