Okropne! Borusewicz już obwinia rządzących: Dla mnie to jest jasne, że to był mord polityczny. Ktoś stworzył tę atmosferę nienawiści

borusewiczYOutube.jpg

Dla mnie to jest jasne, że to był mord polityczny – nie zabójstwo – dokonany z premedytacją, nakierowany tylko na prezydenta Adamowicza. (…) Mam nadzieję, że to, co się stało, zmieni Polskę, będzie okazją do refleksji dla rządzących, którzy nie czują się współwinni w jakikolwiek sposób. Ktoś stworzył tę atmosferę

— oskarżał w „Kropce nad i” senator PO Bogdan Borusewicz, przyjaciel zmarłego po ataku nożownika prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Były marszałek Senatu wspominał prezydenta Gdańska jako człowieka ciepłego i polityka w pełni sił.

Paweł Adamowicz robił wiele nie tylko dla Gdańska, ale także dla Polski

— powiedział.

Wczoraj zdawałem sobie sprawę, gdy dowiedziałem się, jakie są to rany, że jest uszkodzone serce, że te szanse na powrót do zdrowia i utrzymania życia, jest niewielka. Ale każdy, dopóki żył, miał nadzieję i wczoraj byliśmy taki ogłuszeni – rodzina, przyjaciele, czekaliśmy. Były szanse, ale to były szanse minimalne

— opowiadał.

Jednak Borusewicz szybko przeszedł do oskarżania rządzących, że atak na Adamowicza jest owocem atmosfery nienawiści, jaką jego zdaniem stworzyli.

Dla mnie to jest jasne, że to był mord polityczny – nie zabójstwo – dokonany z premedytacją, nakierowany tylko na prezydenta Adamowicza. Wybrał moment największej oglądalności telewizyjnej – „Światełko do nieba”

— mówił polityk PO.

Miał pretensje do Platformy i jego urojone pretensje skupiły się na tym polityku, ale wszystko co mówiono wcześniej, te ataki na Adamowicza, ataki medialnej telewizji publicznej, lokalnej, były zestawy nienawiści, ale także ataki prawne

— oskarżał dalej.

[Adamowicz] wiedział, że obrona niezależności sądów to indywidualna obrona każdego z nas, także jego samego

— dodał.

Szowiniści uzyskali otwarte pole do działania. Ten akt zgonu to tylko jeden z przejawów nienawiści, która była nakręcana. Ten morderca, oczywiście, tego typu działania publiczne medialne wpływają na takich ludzi, dla mnie jest jasne, że wybrał prezydenta Adamowicza z jakichś powodów, z powodu atmosfery ataku, poniewierania i przyzwolenia na coraz ostrzejsze ataki

— powiedział.

Także osoby niepoczytalne są nakręcane przez tego typu propagandę nienawiści, jakiej byliśmy świadkiem. To nie był tylko hejt w mediach społecznościowych, były działania prokuratury, przekaz telewizji publicznej. To wszystko stworzyło tę atmosferę

— kontynuowało swoje wyrzuty.

Mam nadzieję, że to, co się stało, zmieni Polskę, będzie okazją do refleksji dla rządzących, którzy nie czują się współwinni w jakikolwiek sposób. Ktoś stworzył tę atmosferę. (…) To się w końcu wymknęło

— zarzucił ostro były marszałek Senatu.

Z kolei była prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, nawiązując do zabójstwa pierwszego prezydenta II RP Gabriela Narutowicza stwierdziła, że ludzie chorzy psychicznie także podejmują tragiczne w skutkach działania pod wpływem panującej atmosfery.

Przyzwolenie na mowę nienawiści jest tolerowane przez organy ścigania

— stwierdziła poprzedniczka Rafała Trzaskowskiego.

Dla Gronkiewicz-Waltz początkiem nienawiści nie było wcale zabójstwo Marka Rosiaka w 2010 r., ale… spalenie kukły Żyda we Wrocławiu w 2015 roku.

Mam nadzieję, że śmierć Pawła jest ziarnem, które obumarło, ale przyniesie dobry owco (…) że to będzie moment wstrząsu

— mówiła.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ