Polityka szybko zastąpiła żałobę. Tak Jarosław Kurski rozumie “testament” Adamowicza: Powtórzmy wyczyn z 4 czerwca 1989 r.

fot: youtube

Tego można było się spodziewać. Paweł Adamowicz spoczął w grobie, żałoba narodowa szybko się zakończyła, a rozpoczęła się za to zmasowana kampania polityczna, która buduje na tej tragedii. Mocne słowa? Gdy przeczytamy to, co napisał Tomasz Lis w „Newseeeku”, a także Jarosław Kurski w „Gazecie Wyborczej”, wszystko staje się jasne. Żaden z dziennikarzy nie ukrywa, że testamentem, jaki chcą zrealizować, jest wyłącznie odebranie władzy PiS.

 

autor: wyborcza.pl
autor: wyborcza.pl

Okładkowy tekst w poniedziałkowym wydaniu „Gazety Wyborczej” rozpoczyna się od nawiązania do przesłania, jakie podczas pogrzebu Pawła Adamowicza wystosował o. Ludwik Wiśniewski OP. Jarosław Kurski uderza przy tym metropolitę gdańskiego:

Dominikanin ojciec Wiśniewski potrzebował 5 min, by powiedzieć to, o czym przez 37 min homilii milczał abp Głódź. Ludzie czekali na mocny moralny głos Kościoła. Usłyszeli go od skromnego zakonnika, nie od metropolity

 

Wicenaczelny „GW” – podobnie jak Tomasz Lis – oskarżał (i czyni to również w tym tekście) wielokrotnie PiS o uprawianiu polityki na trumnach. A czy sam właśnie tego nie czyni?! Nawet bez jakiekolwiek skrępowania sugeruje konieczność pokonania PiS, jako realizację „testamentu” Pawła Adamowicza.

Jeśli wszyscy nie uznamy, że morderstwo Pawła Adamowicza nie było wypadkiem, jeśli nie staniemy na gruncie faktów, to nic się nie zmieni. Będzie tak, jak po tragedii smoleńskiej, gdy wspólną traumę cynicznie zmieniono w wehikuł do władzy po trupach, w upaństwowione kłamstwo

— pisze Kurski.

Jeśli nie pojmiemy, że to było zabójstwo polityczne – które jednym nożem ugodziło dwa zohydzane przez państwową propagandę cele: Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i człowieka symbol Pawła Adamowicza – spirala nienawiści będzie się dalej nakręcać

— kontynuuje swoje oskarżenia.

W końcu wyraża jednoznacznie, w jaki sposób chcą „upamiętnić” Pawła Adamowicza.

Wspomniał o tym na pogrzebie Jego brat Piotr, wzywając wszystkich w tym podwójnie wyborczym rok do szczególnej aktywności obywatelskiej. Nie zrealizujemy testamentu Pawła Adamowicza, jeśli nie odbudujemy demokratycznego państwa prawa i powagi konstytucji. Jeśli nie przywrócimy godności sądom i najwyższym urzędom III RP. Jeśli nie stworzymy profesjonalnych, uczciwych mediów publicznych

— czytamy w „GW”.

Ale najgorsze pozostawia na koniec. Czy Jarosław Kurski chce przekazać czytelnikom, że PiS trzeba pokonać tak samo, jak komunistów w 1989 roku?!

Niech przygotowywane przez Pawła Adamowicza obchody rocznicy 4 czerwca 1989 r. – bezkrwawego zwycięstwa demokracji – skłonią nas do powtórzenia wielkiego wyczynu sprzed lat

— kończy swój okładkowy tekst.

Przerażające jest to, jak wygląda „refleksja” obozu III RP po śmierci Pawła Adamowicza.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ