Protestujący: Trzeba usunąć tablicę pamiątkową abp Szeptyckiego. Dlaczego?

foto: unknown-anonymous [Public domain], via Wikimedia Commons

Uniwersytet Wrocławski – zgodnie z wolą byłego prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza i mera Lwowa, partnerskiego miasta – 15 listopada 2018 roku umieścił tablicę pamiątkową hr. Andrzeja Szeptyckiego, późniejszego abp metropolitę lwowskiego i halickiego. Wrocław uczcił… bo w latach 1884 – 1886 studiował na tej Uczelni a dwa lata później obronił doktorat.

Kresowe środowiska w kraju i na świecie, oburzone uczczeniem abp Szeptyckiego – autora wiernopoddańczych listów do Hitlera, któremu nie tylko gratulował militarnych sukcesów, ale też modlił się w intencji wodza III Rzeszy i powodzenia jego planów wojennych – wyraziły swój sprzeciw. Na ręce Rektora Uniwersytetu Wrocławskiego został skierowany List Otwarty podpisany przez Narodowe Forum Kresowe. Bez reakcji, mówią Kresowianie.

Odsłonięto tablicę hańby, to słowa Szczepana Siekierki prezesa Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów. 

Wzorcem i prawdziwym ukraińskim biskupem był Grzegorz Chomyszyn, bo to on potępił ukraińskie zbrodnie.

Protestujemy do skutku, powiedział Miłosz Tamulewicz rzecznik Młodzieży Wszechpolskiej.

Kolejny raz spotykamy się 25 stycznia 2019 roku o godzinie 17.00 na placu Uniwersyteckim.

Pikietę protestacyjną organizuje Brygada Dolnośląska ONR, Akademia Patriotów, Młodzież Wszechpolska, Narodowe Forum Kresowe i Ruch Narodowy.

Zapraszamy serdecznie do udziału w tym proteście. Po raz kolejny będziemy żądać usunięcia tablicy poświęconej pamięci abp Andrzejowi Szeptyckiemu, która została zainstalowana na Uniwersytecie Wrocławskim.

W mediach społecznościowych pojawiła się informacja o pikiecie

Wiemy jaką rolę odegrał abp. Andrzej Szeptycki w okresie największego nasilenia mordów na Polakach. Nie stanął on w obronie ofiar, choć posiadał ku temu władzę i środki. Zamiast bronić mordowanych i prześladowanych Polaków, on swoją postawą i działaniami podsycał bardziej nastroje wśród wiernych podległych jego jurysdykcji, jako grekokatolickiego metropolity lwowskiego i zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Grekokatolickiego. Swoimi decyzjami i działaniami, takimi jak wiernopoddańcze listy do Hitlera, delegowanie grekokatolickich kapelanów do ukraińskiej dywizji SS-Galizien, modły i publiczne nabożeństwa w intencji zwycięskiej armii niemieckiej postawił się w jednym rzędzie ze zbrodniarzami z OUN i UPA. Pozostał głuchy na list rzymskokatolickich biskupów, w którym zwracali się do niego o powstrzymanie rozlewu krwi.

Odsłonięcie i obrona tablicy poświęconej abp. Szeptyckiemu jest policzkiem wymierzonym w Polaków bestialsko mordowanych na Kresach Wschodnich, w ich pamięć i w prawdę historyczną. Mamy wszyscy świadomość, że naszym wspólnym obowiązkiem, jako Polaków i patriotów jest protestować i żądać usunięcia tej tablicy hańby. Nie dla czczenia oprawców Polaków! Nie dla czczenia hitlerowskich kolaborantów!

Pierwszy protest pod gmachem Uniwersytetu Wrocławskiego odbył się w listopadzie, wówczas ktoś podsunął myśl aby zorganizować społeczną zbiórkę na ufundowanie tablicy pamiątkowej prawdziwemu bohaterowi bp. Grzegorzowi Chomyszynowi. Miłosz Tamulewicz nie potwierdza takiej zbiórki.

PODZIEL SIĘ