Jakie programy oglądał Stefan W.? Współwięzień odpowiada: „Czasem wiadomości. Ale jeśli już, to przeważnie na Polsacie i TVN”

Wiem, że to teraz czołowy temat. I przyznam, że głośno się roześmiałem, kiedy o tym usłyszałem. Przede wszystkim muszę powiedzieć, że w więzieniach rzadko ogląda się wiadomości

— powiedział w rozmowie z Onetem współwięzień z celi Stefana W. 50-letni mężczyzna przedstawiony jako „Profesor” przesiedział w celi ze Stefanem W. siedem miesięcy.

Jak podkreślił, jego cela była wyjątkiem, bowiem właściciel telewizora interesuje się różnymi rzeczami.

Więc oglądaliśmy czasem wiadomości. Ale jeśli już, to przeważnie na Polsacie i TVN. Na pewno nie oglądaliśmy ich wtedy w TVP

— zaznaczył „Piorun”.

Dodał, że największym hitem – we wszystkich więzieniach w Polsce – jest serial „M jak miłość”.

Ja już po prostu wymiotowałem tym serialem. Ale nie narzekałem, bo w poprzednim więzieniu w Warszawie prawie przez cały dzień leciały polskie seriale paradokumentalne, a wieczorem komedie romantyczne. Przerwa była tylko na „M jak miłość”. Tam ratowały mnie tylko książki

— powiedział współwięzień Stefana W.

Dopytywany o to, czy to właściciel telewizora decydował w celi, co będą oglądać, „Piorun” zaznaczył, że z reguły tak było, chociaż były też ustępstwa.

Przeważnie i tak oglądało się sport, a wieczorami jakieś filmy, głównie sensacyjne i thrillery

— podkreślił „Piorun”.

wpolityce.pl/Onet.pl