O. Wiśniewski krytykuje Schetynę: Pogubił się. Jeżeli ktoś na takim stanowisku uważa się za niewinnego, to się kompromituje

Podczas wyborów zobaczymy, jaki będzie język polityków. Dowiemy się, czy ludzie potrafią wypowiadać się z szacunkiem o innym człowieku i konkurencie

—zaznaczył w rozmowie z Onetem o. Ludwik Wiśniewski.

Duchowny pytany czy zauważył, aby po jego słowach podczas pogrzebu Pawła Adamowicza było mniej nienawiści i hejtu, powiedział:

Na razie tego nie zauważyłem, ale od moich mocnych słów ważniejsza jest reakcja ludzi. Tysiące ludzi w samym Gdańsku, jeszcze więcej w całej Polsce. To jest coś niesamowitego. Widać w nich było wielką energię i moc. Myślę, że dzisiaj, po tym tygodniu, Polska jest już trochę inna.

Dominikanin zwrócił uwagę również na różną reakcję polityków na jego słowa.

Po moich słowach była reakcja prezydenta Andrzeja Dudy. W programie Moniki Olejnik podziękowałem mu za to. Po jego słowach wydaje mi się, że powoli do ludzi zaczyna docierać

—stwierdził.

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zapytał: co jeszcze musi się stać byśmy się przebudzili? Skoro wydarzyła się taka straszna tragedia, to obowiązkiem było powiedzieć, że musimy się obudzić. Natomiast Grzegorz Schetyna się pogubił. To, co powiedział po Mszy w Gdańsku, nie dodaje mu autorytetu. Jak można było powiedzieć, że to wezwanie było skierowane do innych? A oni są niewinni? Jeżeli ktoś na takim stanowisku uważa się za niewinnego. to się kompromituje

—skrytykował lidera Platformy Obywatelskiej o. Wiśniewski.

Dominikanin podkreślił, że to od polityków zależy jak będzie wyglądać nasza debata publiczna.

Najgorsze jest to, że klasa polityczna zaczyna zachowywać się jak taki margines społeczny. Ważne, by ten apel usłyszeli politycy, bo to od nich zależy, jak będzie wyglądał język debaty publicznej. A taki margines był, jest i będzie

—stwierdził o. Wiśniewski.

Onet.pl/ wpolityce.pl