Jak PSL tłumaczył się w kuluarach? Ardanowski: Mówili nam: „PO nas szantażuje, ale my liczymy, że coś się odkręci”. Taki lisek chytrusek

fot. youtube.com

Cenię i szanuję protesty rolnicze , całe życie walczyłem, żeby ludzie mogli wykrzykiwać swoje żale, ale nie na drodze rozwiązuje się problemy

— powiedział w programie „Gość Wiadomości” (TVP Info) minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Hodujemy sobie ludzi niechętnych polskiemu rolnictwo. Ktoś chce pomagać, a tak naprawdę szkodzi polskiemu rolnictwu

— dodał.

Minister wskazał również ekipę odpowiedzialną za fatalną kondycję polskiej branży przetwórczej.

Przez lata rządów PSL najwięcej przetwórstwa zostało sprzedane, a rolnicy stali się tylko producentami surowca

— zauważył Ardanowski.

Nie mam wątpliwości, że jest to gra polityczna

— dodał odnosząc się do protestów.

W dalszej części rozmowy gość „Wiadomości” zwrócił uwagę na aferę, którą nagłośnił TVN.

Mamy do czynienia z absolutną patologią, z przestępstwem, że chore krowy były ubijane bez zgody weterynarzy. Ci ludzie wyrządzili polskiemu rolnictwu w sposób niepomierny. (..) Program w TVN-ie był przygotowany dużo wcześniej. Czy dziennikarz, który trafił na trop przestępstwa nie informował policji i prokuratury?

— zapytał szef resortu rolnictwa.

Złodziej i oszust, którzy brali w tym udział, (…) muszą ponieść karę i ja tego nie odpuszczę. (…) Psucie wizerunku może pogorszyć dobrą tendencję, bo polską żywność widać na Zachodzie. (…) Nie możemy tego wizerunku pogorszyć przez bandytów i złodziei. (…) To musi być wypalone gorącym żelazem

— zaznaczył.

Jan Krzysztof Ardanowski zdradził również kulisy rozmów z politykami PSL-u o podwyższeniu wieku emerytalnego w okresie rządów koalicji ludowców i Platformy.

Mówili nam: PO nas szantażuje, ale my liczymy, że będziemy następnym razem u władzy i coś się odkręci. Taki lisek chytrusek

— relacjonował minister.

źródło: wpolityce.pl