Paweł Kukiz: Zastanawiam się nad tym, skąd Robert Biedroń ma takie środki. Chętnie bym się dowiedział

kukiz_113_1.jpg

Zastanawiam się nad tym, skąd Robert Biedroń ma takie środki. Nie wiem. Chętnie bym się dowiedział

— powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl Paweł Kukiz, poseł i lider Ruchu Kukiz’15.

 

”Nowoczesna załatwiła sobie na kampanię wyborczą kilkumilionowy kredyt, który najprawdopodobniej spłacać będą musieli wszyscy Obywatele. Ciekawe, skąd kasę ma Biedroń? Bo te wszystkie spotkania i konwencje to kolosalne pieniądze. Od jakiejś bogatej pogodynki? 🙂 ”

– zapytał na swoim Facebooku Paweł Kukiz.

Lider Kukiz’15 udzielił również portalowi wPolityce.pl komentarza w tej sprawie.

Zastanawiam się nad tym, skąd Robert Biedroń ma takie środki. Nie wiem. Chętnie bym się dowiedział

– powiedział.

Czy można znaleźć jakieś analogie pomiędzy powołaniem nowej partii przez Roberta Biedronia, a początkami Kukiz’15 czy Nowoczesnej?

Jeśli chodzi o genezę Kukiz’15, to ja przez kilka lat jeździłem za własne pieniądze jeszcze jako muzyk, bez żadnych aspiracji na czynną partycypację w życiu politycznym, własnym samochodem, wynajmując samemu hotele, po to, aby tłumaczyć obywatelom, czym są jednomandatowe okręgi wyborcze i jak ważna jest dla nich sprawa referendum

– przypominał.

To robiłem przez kilka lat za własne pieniądze. Potem, jeżeli chodzi już o sam Ruch, to otrzymywaliśmy datki, kierowane bezpośrednio od obywateli, które potem, jak przyszedł tzw. zwrot kosztów kampanijnych, przeznaczyliśmy na organizację dobroczynną

– zaznaczył Paweł Kukiz.

Nasz rozmówca zwrócił uwagę, że w przypadku formacji Roberta Biedronia ciężko mówić o „oddolnym ruchu”.

Co najmniej od roku pojawiał się w sondażach, mimo że partii jeszcze nie było. Z czymś takim nigdzie się nie spotkałem

– stwierdził.

Na pewno cała ta rozmowa o finansach świadczy o tym, że mamy dramatyczną legislację w zakresie monitorowania tego typu zdarzeń. Partia otrzymuje kredyt w wysokości kilku milionów, gdzie zabezpieczeniem jest wynik sondażowy powyżej 3 procent, a potem kończy się to tym, że to obywatele będą musieli spłacać ten kredyt. Legislacja jest w tej materii zupełnie niejasna i umożliwia jakieś dziwne ruchy

– mówił Paweł Kukiz w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

źródło: wpolityce.pl