Tylko to mu nie pasuje? Marcinkiewicz przyznaje: „Denerwuje mnie to, że Biedroń atakuje PO i opozycję, a bardzo mało atakuje PiS”

fot. youtube.com

Patrzę na inicjatywę Biedronia życzliwie. Widzę świeżość, widzę fajnych ludzi, część z nich była już w polityce, ale jest w nowej konfiguracji

—przyznał Kazimierz Marcinkiewicz w programie „Tłit WP”.

 

Były premier odnosząc się do obietnic złożonych przez b. prezydenta Słupska przyznał, że ich spełnienie będzie musiało wynieść o wiele więcej niż to deklaruje Biedroń.

Biedroń powiedział, że jego obietnice będą kosztować 35 mld zł. Na chłodne oko wygląda, że będzie to kosztować dwa razy więcej, a w tym programie nie ma kompletnie nic, jak te obietnice sfinansować

—zaznaczył.

To jest populizm. (…) Denerwuje mnie to, że Biedroń atakuje PO i opozycję, a bardzo mało atakuje PiS. Dziwne i niepotrzebne, bo program Wiosny nie odpowiada w moim przekonaniu na dwie najważniejsze rzeczy, które w Polsce trzeba zrobić: nie odpowiada na sprawę wspólnoty. My jesteśmy ohydnie i okropnie podzieleni przez Kaczyńskiego. Jesteśmy dwoma narodami i tak się nie da żyć i ten program nic nie mówi na ten temat. A druga rzecz, to dialog społeczny, ten program jest zideologizowany. O takich rzeczach trzeba rozmawiać z ludźmi, trzeba wiedzieć w jaki sposób i w jakim momencie rozmawiać z ludźmi. Tutaj nie ma dialogu ze społeczeństwem

—dodał.

CZYTAJ WIĘCEJ: Skąd pieniądze na wielkie show Roberta Biedronia? Ile kosztowała konwencja Wiosny i kto ją finansował?

Marcinkiewicz pytany był również o Koalicję Europejską. Zaznaczył on, że nie wyklucza, że będzie startował w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

O stołkach nie było mowy. (…) My na razie chcemy, żeby doszło do zjednoczenia opozycji, po to, żeby utworzyć dużą siłę, która powstrzyma PiS i pokaże, że Polska to nie jest PiS. Jestem gotowy się zastanowić nad kandydowaniem do PE, bo się jeszcze nad tym nie zastanawiałem

-podkreślił były premier.

Byli premierzy i politycy, którzy mają doświadczenie, którzy znają Europę doskonale, znają europejskich przywódców i to może być właśnie ten element, który przywróci dynamikę polską, siłę polską w Parlamencie Europejskim

—dodał.

źródło: wpolityce.pl