Skąd pieniądze Srebrnej? Dlaczego Szydło przestała być premierem? Co musi zrobić Kukiz? TOP 10 cytatów z wywiadu prezesa PiS dla „Sieci”

fot. youtube.com

Na tych taśmach nie ma przekleństw, nie ma omawiania żadnych nielegalnych działań, nie ma korupcji. Jest poszukiwanie wyjścia z trudnej sytuacji, przy nacisku na legalność działań

– mówi Jarosław Kaczyński w rozmowie z Jackiem Karnowskim na łamach tygodnika “Sieci”.

Prezentujemy Państwu TOP 10 cytatów z wywiadu prezesa Prawa i Sprawiedliwości.

 

1 . O zarobkach w NBP i Adamie Glapińskim.

Mnie osobiście zniesmaczyła sprawa zarobków dwóch pań w Narodowym Banku Polskim. To sytuacja niestosowna, ale również w niej trudno się dopatrzeć złamania prawa. Zresztą my na sprawę owych pań zareagowaliśmy, przyjmując szybko ustawę o jawności zarobków.

2 . O zmianie na stanowisku szefa rządu.

Zmiana premiera podyktowana była przede wszystkim wiarygodnymi sygnałami o nowej, wielkiej ofensywie przeciwko Polsce, i to o skali międzynarodowej. Chodziło o próby przypisania nam już nawet nie tylko „faszyzmu”, lecz wprost „hitleryzmu”, co na pewno nie było przypadkiem. Potrzebowaliśmy osoby, która byłaby w tej sferze skuteczna. Jeśli wziąć pod uwagę deklarację polsko-izraelską, będącą naszym naprawdę ogromnym sukcesem, co niektórzy w końcu zaczynają doceniać, były to oczekiwania dobrze ulokowane.

3 . O nowej inicjatywie Roberta Biedronia i sytuacji Kukiz’15.

Wiosna zagraża przede wszystkim Platformie, a także w pewnej mierze Kukizowi, który – jeśli chce przetrwać – musi ruszyć do ofensywy.

 

4 . O agresji w polityce i blokowaniu drogi na grób brata.

Nie może być tak, żeby przejść się Krakowskim Przedmieściem albo odwiedzić grób brata, muszę mieć pozwolenie Obywateli RP. A sędziowie najwyraźniej to akceptują, bo stawiają zarzuty nadużycia prawa policjantom, którzy wyciągali ludzi spod samochodów blokujących dojazd. To są szczyty absurdu i objawy demonstracyjnego lekceważenia prawa.

5 . O publikacji „Gazety Wyborczej”.

To nie jest nawet kapiszon, tam przecież nic nie ma. Ale parę spraw chcę sprostować, bo mamy do czynienia z całą masą nieprawdziwych sugestii. Na przykład czy poseł i szef partii ma prawo być szefem rady fundacji, czyli de facto rady nadzorczej? Otóż ma prawo, to nie jest złamanie żadnego przepisu. Było to jasno przedstawiane we wszystkich moich oświadczeniach majątkowych.

6 . O spółce Srebrna.

Spółka Srebrna nigdy Prawu i Sprawiedliwości niczego za darmo nie dawała. Dlatego te wszystkie tezy o rzekomo fantastycznej przewadze PiS nad konkurencją, która miałaby wynikać z istnienia fundacji i spółki, które – znów podkreślam – nie są własnością partii, to całkowita nieprawda.

7 . O przejęciu „Expressu Wieczornego”.

„Express” kupiliśmy, a nie dostaliśmy. To po pierwsze. A po drugie, był przetarg, wbrew temu, co również pisze „Wyborcza”. I to nie fikcyjny, bo startowały i „Solidarność”, i Zjednoczone Przedsiębiorstwa Rozrywkowe. Wygraliśmy my. I tyle. Tu nie było nic za darmo. Zachowane zostały wszystkie obowiązujące wówczas procedury. Jeżeli była w tym polityka, to po drugiej stronie, po stronie Aleksandra Halla, a nie po naszej. Co ważne, kupiliśmy wówczas tylko „Express” i drukarnię, a cała reszta majątku była jedynie dzierżawiona. Tu pojawia się kolejna nieprawda, bo można przeczytać, że tę resztę dostaliśmy na podstawie jakiejś „ustawy Glapińskiego”. A my to także kupiliśmy, w ramach normalnych procedur. Budynek, który jest dziś podstawą spółki Srebrna, kosztował nas 80 mld zł. Była to cena rynkowa.

8 . O swoim wizerunku w mediach.

Jeśli sądzili, iż mój wizerunek sprowadza się do tego, że żywię się wodą i chlebem, a o gospodarce nie mam zielonego pojęcia, to mogę im powiedzieć tylko jedno: to wizerunek nieprawdziwy. Żyję skromnie, może nawet bardzo skromnie, jak na człowieka znanego w Polsce i także trochę poza nią [śmiech]. A tego, że jestem przewodniczącym rady fundacji i że z tego wynikają pewne obowiązki, nigdy nie ukrywałem.

9 . O treści nagrań, do których dotarła „Wyborcza”.

Na tych taśmach nie ma przekleństw, nie ma omawiania żadnych nielegalnych działań, nie ma korupcji. Jest poszukiwanie wyjścia z trudnej sytuacji, przy nacisku na legalność działań. To również nie narusza mojego wizerunku. Muszę jednak prostować te wszystkie kłamstwa i sugestie, których celem jest prezentacja naszych działań jako czegoś podejrzanego.

10 . O Instytucie Lecha Kaczyńskiego i Fundacji Batorego.

Od wielu lat mam takie marzenie, które jest w pełni legalne, choć może się nie podobać w pewnych środowiskach, by Instytut Lecha Kaczyńskiego stał się poważną konkurencją dla Fundacji Batorego. Bo dziś Batory właściwie nie ma konkurencji, także gdy chodzi o staranie się o różne zagraniczne fundusze. Byłoby to poważne przedsięwzięcie typu ideowego, może coś w rodzaju Fundacji Adenauera, stanowiące istotne zaplecze polskiego patriotyzmu i myśli państwowej.

źródło: wpolityce.pl