Wałęsa o śmierci Pawła Adamowicza: Mamy u władzy Kaczyńskiego. Zachowuje się jak łotr. Pośrednio spowodował to nieszczęście

Dlatego, że mamy u władzy Kaczyńskiego. Zachowuje się jak łotr. On swoimi działaniami podzielił naród i pośrednio spowodował to nieszczęście

— powiedział w rozmowie z „Super Expressem” były prezydent Lech Wałęsa, odpowiadając na pytanie, dlaczego Paweł Adamowicz zginął.

Na uwagę dziennikarki Kamili Biedrzyckiej, że nie tylko PiS posługiwał się agresywnym językiem, Wałęsa odpowiedział:

To, co robiła druga strona, to był tylko odzew. Najlepszy przykład to to, co próbowano zrobić ze mną. Większego łotrostwa nie trzeba.

Lech Wałęsa stwierdził, iż zabójstwo prezydenta Adamowicza to mord polityczny.

Nie bezpośrednio, ale jest. Stworzono klimat, który takie coś spowodował. (…) dojdzie do wojny domowej, jeśli ci ludzie nie zawrócą z takiej drogi

— mówił.

Paru ludzi wymaga porządnych badań medycznych. Kaczyński, Rydzyk, Macierewicz

— dodał.

Były prezydent na pytanie, co by powiedział dziś tragicznie zmarłemu prezydentowi Gdańska, powiedział:

Gdybyś mnie posłuchał, to losy może potoczyłyby się zupełnie inaczej…

Zauważył jednak, że w tej sytuacji może musiałby żegnać swojego syna, który mógłby zostać prezydentem Gdańska.

Gdyby mnie posłuchał, to może dziś żegnałbym mojego syna…

— zaznaczył

wpolityce.pl/”Super Express”

PODZIEL SIĘ