Le Pen krytykuje Tuska w wywiadzie dla “Wyborczej”: Jasno powiedział, że dla zwolenników brexitu jest miejsce w piekle

W „Gazecie Wyborczej” ukazał się wywiad z przewodniczącą Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen. Tłumaczyła w nim, że UE wymaga głębokiej reformy i silnego uwzględnienia głosów państw narodowych. Skrytykowała też Donalda Tuska za w kontekście negocjacji UE z Wielką Brytanią dot. brexitu.

Walczę o narody. Unia Europejska jest strukturą federalistyczną, która wierzyła, że może funkcjonować bez narodów, a obecnie wręcz karmi się ich osłabieniem. To poważny błąd polityczny i gospodarczy. W rzeczywistości Europa jest bogata tylko w tworzące ją narody i w ich różnorodność

— mówiła Le Pen w wywiadzie udzielonym Bartoszowi T. Wielińskiemu i kilku innym dziennikarzom mediów z różnych państw.

Pierwotna idea, która miała uczynić z organizacji europejskiej jeden wspólny głos krajów Europy, została przekształcona w monowładzę Komisji Europejskiej, która jest organem technokratycznym, niepochodzącym z demokratycznego wyboru . (…) Unia musi zostać przekształcona w sojusz narodów. Musimy odwrócić się od federalistycznej Europy, która została zbudowana przeciwko narodom i która zawiodła

— podkreśliła.

Marine Le Pen stwierdziła, że UE nie może być oparta na przymuszaniu państw narodowych do określonych działań.

Europa nie może przymuszać narodów do niczego. Demokracja oznacza, że ludzie decydują sami o sobie. Jeśli zaś uznamy, że UE powinna troszczyć się o dobro narodów wbrew ich woli, zaczynamy wdrażać system totalitarny. (…) Wszystko, co robi się przy użyciu przymusu, szantażu lub groźby (a tak funkcjonuje dziś Unia), prowadzi do oporu i do narastania wrogości wśród narodów. Nie wolno robić niczego wbrew narodom Europy

— powiedziała.

Le Pen mówiła też o jej zdaniem złym traktowaniu Wielkiej Brytanii przez unijnych urzędników ws. brexitu. W tej sprawie skrytykowała szefa RE Donalda Tuska.

Odbyło się wiele negocjacji na temat tego, ile Londyn ma przekazać Unii, ale nie ustalono, jaki ma być charakter relacji. W rezultacie znaleźliśmy się w sytuacji z niechęcią UE, bezkompromisowością i złą wolą, by Wielka Brytania cierpiała i w ten sposób była przykładem dla innych krajów, które chciałyby opuścić Unię. Pan Tusk jasno powiedział: „Dla zwolenników brexitu jest specjalne miejsce w piekle”

— zaznaczyła.

Marine Le Pen mówiła też o tym, że chciałaby, aby m.in. PiS był w jednej frakcji w PE z Zjednoczeniem Narodowym.

Chciałabym, abyśmy byli jedną grupą, ponieważ wtedy będziemy wpływowi w europarlamencie. W naszym interesie leży, aby podążać w tym kierunku. Polacy z PiS i Węgrzy z Fideszu powinni należeć do naszej frakcji, ale wiem, że to nie jest proste zadanie

— mówiła. Wyjaśniła, że w tym kontekście problemem jest stosunek do Rosji.

Bez względu na to, czy chodzi o włoską Ligę, czy o Zjednoczenie Narodowe, uważamy, że w interesie UE nie leży pozostawanie w opozycji do Rosji. Zamierzamy utrzymywać dobre stosunki z Rosją i USA. W wielobiegunowym świecie chcemy być jednym z biegunów. Uważam również, że obawy Polaków dotyczące stosunków, jakie możemy utrzymywać z Rosją, są nieuzasadnione. To niezbędne relacje równego z równym

— stwierdziła.

wpolityce.pl/”Gazeta Wyborcza”

PODZIEL SIĘ