Szef ZNP jak zwykle obwinia rząd i próbuje wyjść z twarzą: “Nie mamy zamiaru kapitulować. To była jedyna racjonalna decyzja”

Nie mamy zamiaru kapitulować. To była jedyna racjonalna decyzja – tak prezes ZNP Sławomir Broniarz tłumaczył na antenie RMF FM zawieszenie strajku nauczycieli.

 

 

Sławomir Broniarz w zawiły sposób tłumaczył się z decyzji o zawieszeniu strajku nauczycieli, próbując wyjść z twarzą, by nie sprawiała ona wrażenia porażki. I niemal jak zawsze całą odpowiedzialność zrzucał na rząd.

Nie mamy zamiaru kapitulować

— ogłosił szef ZNP na antenie RMF FM.

Przy obecnej postawie rządu, przy tym, co dzieje się w Sejmie, (…) w kontekście tego, co działo się przez ostatnie trzy tygodnie, to moim zdaniem, to była jedyna, racjonalna decyzja jaką podjęło prezydium zarządu głównego, bo to niestety nie jest jednoosobowa decyzja prezesa

— mówił.

Broniarz robił wszystko, by decyzja o zawieszeniu strajku nie wyglądała jak porażka ZNP.

Nie ma dziś w kraju nikogo, kto powiedziałby, że nauczyciele nie zasługują na wyższe wynagrodzenia, nie ma w kraju żadnego polityka, który mówiłby w kontekście choćby nadchodzących wyborów, że nie damy nauczycielom

— powiedział.

Przy okazji zapowiedział, że nie zamierzają podpisać porozumienia, które wcześniej zaakceptowała „Solidarność”. Broniarz próbował zdyskredytować ten związek.

Dogadując się z rządem i podpisując to porozumienie, de facto zdradziła ruch związkowy i co do tego nie ma cienia wątpliwości. I my tak to traktujemy. Zdecydowanie więcej byśmy uzyskali, gdyby był pełen monolit

— mówił.

Broniarz zarzekał się, że swoimi działaniami nie grali uczniami i nie brali nauczycieli jako zakładników. Jednocześnie powtórzył, że ZNP zbojkotuje oświatowy okrągły stół. Wolą zorganizować własne wydarzenie, na które chcą zaprosić prezydenta RP.

Jeśli ten okrągły stół już będzie co do daty zdefiniowany, zapewne pan prezydent będzie pierwszym, który takie zaproszenie otrzyma

— powiedział.

Szef ZNP podkreślał na koniec, że nauczyciele, którzy podjęli akcję strajkową z ramienia tego związku, mają obowiązek się podporządkować.

Wracamy do pracy. Można jeszcze w soboty zrobić rady klasyfikacyjne, można zrobić w poniedziałek, wtorek. Nie można doprowadzić do tego, że jakiś program komputerowy będzie klasyfikował dzieci i te środowiska powinny wrócić do pracy

— próbował odwracać kota ogonem.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ