Żakowski jak Kramek? Wyborcza chce, by państwo stanęło i doradza, by do strajku nauczycieli przystąpili kolejarze, ratownicy i pracownicy społeczni

fot: youtube

Kolejny, który marzy o tym, by państwo stanęło? Po Bartoszu Kramku, w tym duchu, wypowiada się teraz Jacek Żakowski w „Gazecie Wyborczej”. Publicysta snuje plany „strajku powszechnego” związanego z planowanym we wrześniu kolejnym protestem nauczycieli. Widać, że bliska mu jest teoria o zatrzymaniu państwa, której autorem był współtwórca Fundacji Otwarty Dialog.

 

Nie wiadomo, co zrobią nauczyciele, jeśli rząd nie wyjdzie naprzeciw ich oczekiwaniom. Ale mogą wrócić do strajku. Jeśli razem z nauczycielami zastrajkują ratownicy medyczni, rezydenci, pracownicy społeczni, a może i kolejarze, siła protestu wzrośnie i reakcja władzy może być już inna. Nie mamy na to wpływu.

– pisze Żakowski w „Wyborczej”.

 

Żakowski „radzi” też nauczycielom w jaki sposób mają prowadzić wrześniowy protest, by zminimalizować „straty wizerunkowe”.

Nauczyciele powinni się lepiej przygotować w tym sensie, że aby strajk był skuteczny, muszą zaproponować takie jego formy, które zminimalizują straty. Także wizerunkowe. Warto na przykład pomyśleć, czy przedszkola muszą strajkować ze szkołami. Trzeba też zbudować fundusze strajkowe pozwalające wspomóc najbardziej potrzebujących, którzy przez strajk stracą część zarobków.

– czytamy w swoistym „poradniku rewolucjonisty” autorstwa Jacka Żakowskiego.

 

Od kilku dni propagandyści z Czerskiej próbują zaklinać rzeczywistość i przekonują, że strajk był wielkim sukcesem nauczycieli i porażką rządu. Jednocześnie pokładają we wrześniowym strajku wielkie nadzieje. Nawet nie kryją, że nie chodzi im o dobro polskiej edukacji. Kolejny protest to dla nich nowe narzędzie do walki z rządem Zjednoczonej Prawicy. Tylko to się dla nich liczy.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ