KAMPANIA DO EUROPARLAMENTU TRWA

Jarosław Kaczyński / twitter.com/pisorgpl

Trwa bitwa o Polskę, o Europę

Słucham Jarosława.. Człowieka jakże wyjątkowego. Zastanawiam się, skąd tyle w nim siły, charyzmy, mądrości… I zaraz odpowiadam sobie, że ta siła po prostu płynie z niezwykłego umiłowania Ojczyzny. Całe życie dla Ojczyzny. Bezgranicznie poświęcony czas, zainwestowanie w Polskę wszystkiego, co się ma: życie. Całe życie. Opluwany, ośmieszany, pomawiany, mały Wielki Człowiek idzie jak taran. To Jego zasługa, że jesteśmy tu, gdzie jesteśmy. Że się liczymy w Europe i na świecie Że jesteśmy atrakcyjnym partnerem dla innych państw. Że mamy wiele do powiedzenia, że zmieniamy Europę, że zmienia się Polska…
Ile ten człowiek przeżył, zniósł, udźwignął i dźwiga nadal…”Co cię nie zabije, to cię wzmocni” w sposób jakże wyrazisty uwidacznia się w drodze życiowej Jarosława. Nic Go nie zabiło. Nawet to, że zabili Mu Brata. On też miał wtedy zginąć. Bóg Go zachował. Niezbadane wyroki…
Historia kiedyś policzy zasługi Jarosława Kaczyńskiego. Z perspektywy lat, widziane w różnych kontekstach z pewnością okażą się wielkie i niezwykłe. Ja dzisiaj wiem, co zawdzięczam Jarosławowi Kaczyńskiemu. Moją Polskę. Moją bezpieczną, pięknie rozwijającą się Polskę I to się nie zmieni, chyba że na jeszcze lepsze, na doskonalsze…Wierzę w mądrość Polaków, choć są tysiące powodów, by powątpiewać…Ale jak kropla drąży skałę i efekt tej pracy jest oczywisty, tak praca, całe życie praca Jarosława dla Polski jest zasianym ziarnem, które wyda dobry plon Dla nas, dzisiaj, teraz, jak i dla przyszłych pokoleń.
Wtedy, w tamten straszliwie mroczny, porażający czas napisałam, a dziś powtórzę, zawsze powtórzę…

JAROSŁAWOWI

Jak Hiob na popiołach swych bliskich
Będący jedną wielką raną
Trwał na modlitwie nie skarżąc się wcale
Choć Bóg, zda się, zbyt wiele go doświadczył
Tak Ty trwasz w milczeniu
W cierpieniu zastygły
Po Smoleńskiej Tragedii
Prezydencki Bracie

Pokazałeś światu
Jak trzeba i można
Z pokorą i godnością
Przyjąć każdy cios…

Bóg niech Ci wynagrodzi
Prezydencki Bracie
Nasz Bracie.

autor Krystyna Śliwińska

PODZIEL SIĘ