“Przy urnach wyborczych powinno się dostawać kopertę z pieniędzmi”. Celebryci lekceważąco o 13. emeryturze dla seniorów

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o jednorazowym świadczeniu pieniężnym dla emerytów i rencistów w 2019 r. To tzw. „Emerytura plus”. Seniorzy się cieszą, pieniądze lada dzień trafią na ich konta, a celebryci lekceważąco wypowiadają się o wsparciu dla seniorów. Skąd ta pogarda?

Trudno zaakceptować słowa o tym, że 500+ czy 13. emerytura to jakiś ochłap, próba przekupstwa czy kiełbasa wyborcza. A tak myślą celebryci. Znane osoby nie oczekują na przelewy z ZUS, przyznają, że nie muszą codziennie sprawdzać stanu swojego konta.

Trzynasta emerytura? Nie interesuje mnie to

—powiedziała w rozmowie z wp.pl Krystyna Janda.

Dodała, że cały czas intensywnie pracuje i robi to przede wszystkim dla przyjemności, a nie dla pieniędzy.

Nawet jakby mi za to nie płacili, to bym chyba ciągle pracowała

—podkreśliła.

Jak widać aktorka nie rozumie kompletnie problemów emerytów i mówiąc o wsparciu dla emerytów zachowuje duży dystans.

Bronisław Cieślak, czyli porucznik Borewicz z serialu „07 zgłoś się” dodatkową emeryturę nazwał „populistycznym kupowaniem wyborców”.

Od „trzynastki” nie będzie zależeć moja egzystencja. Na szczęście nie muszę wchodzić codziennie na moje konto

—przyznaje aktor i dodaje, że pomysł wręczania emerytom „trzynastek” niespecjalnie mu się podoba.

Również Tadeusz Drozda, satyryk znany z programu „Śmiechu Warte”, w „trzynastce” dla emerytów widzi tylko politykę.

Jak ludzie dostaną pieniądze trzy tygodnie przed wyborami, to już zdążą zapomnieć, dzięki komu je mają. Dlatego mam radę dla władz – te pieniądze powinno się otrzymywać przy urnach w komisjach wyborczych

—kpił w rozmowie z wp.pl.

Drozda dodał, że na jesieni czekają nas ważniejsze wybory parlamentarne.

Do tego czasu emeryci już w ogóle zapomną o „trzynastce”. Więc może warto z perspektywy rządzących wprowadzić jeszcze jedno świadczenie? Tak, by przy kolejnych wyborach również można odbierać pieniądze w kopercie?

—ironizował Tadeusz Drozda.

Również Maria Nurowska zaślepiona niechęcią do PiS i Jarosława Kaczyńskiego stwierdza, że 13. emerytura to „kiełbasa wyborcza Kaczyńskiego, która będzie nam się odbijała czkawką przez następne lata”.

Szkoda, że osoby, które uważają się oświecone elity, zapominają o tym, że 13. emerytura trafi do tysięcy emerytów żyjących w ubóstwie.

wpolityce.pl/finanse.wp.pl

PODZIEL SIĘ