24.7 C
Wrocław
Pobity działacz PiS ujawnia szczegóły napaści

Pobity działacz PiS ujawnia szczegóły napaści

Piotr Drabik, CC BY 2.0, Flickr
Pobity wczoraj w Szczecinie działacz PiS ujawnił w rozmowie z Niezalezna.pl kolejne szczegóły bezprecedensowej napaści. Janusz Jagielski, który jest także członkiem Klubu “Gazety Polskiej” podkreślił, że agresor był wyjątkowo zdeterminowany. – Był bardzo agresywny. Nie wiedział kiedy przestać. Nie wiem skąd w ludziach bierze się tyle agresji – mówi w rozmowie z Niezalezna.pl Jagielski.

Wczoraj podczas roznoszenia ulotek zaatakowany został szczeciński działacz PiS Janusz Jagielski. Jak relacjonował, do zdarzenia doszło, gdy wraz z innym mężczyzną wkładali gazetki wyborcze Joachima Brudzińskiego (jedynki listy PiS w wyborach do europarlamentu) do skrzynek pocztowych na jednym z osiedli.

Na klatce schodowej pojawił się mężczyzna, który “zaczął wykrzykiwać inwektywy i przekleństwa”, a następnie uderzył drugiego mężczyznę i samego Jagielskiego, którego zepchnął ze schodów.
Obaj zaatakowani wybiegli z klatki, a atakujący cofnął się, gdy pojawili się inni mieszkańcy.

Na miejsce została wezwana policja, w szpitalu okazało się, że Jagielski ma m.in. złamany nos.

„Napastnik był bardzo szybki i zdeterminowany. Był rosły i dobrze zbudowany. Nie miał na sobie koszuli”
– powiedział.

„Najpierw uderzył mojego młodszego kolegę, a potem mnie. Spadłem ze schodów. Nie prowadził żadnego dialogu. Kiedy nas atakował krzyczał: Wynoście się stąd! Żebym was tu nie widział!”

– relacjonował Janusz Jagielski.

Według poszkodowanego, agresor w chwili ataku nie wyglądał na pijanego. – Nie było czuć od niego alkoholu”- mówił.

„Kiedy wezwaliśmy policję ten człowiek uciekł i prawdopodobnie dopiero wtedy pił alkohol, bo kiedy go zatrzymano miał ok 2 promile alkoholu”

– ocenił Jagielski.

Nasz rozmówca podkreślił, że napastnik był bardzo agresywny i wyraził przekonanie, że gdyby upadł, to ten by go z pewnością kopał.

„Był bardzo agresywny. Nie wiedział kiedy przestać. Nie wiem skąd w ludziach bierze się tyle agresji”

– podsumował Janusz Jagielski.

Źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ