Saryusz-Wolski: Tusk zdradził polskie interesy. Osłabienie Polski służy jego powrotowi. To kandydat maltańsko-niemiecki

fot. youtube.com

Trzeba postawić na partię proeuropejską i tą prawdziwie europejską partią jest właśnie Prawo i Sprawiedliwość

– mówił Jacek Saryusz-Wolski na antenie RMF FM.
Kandydat PiS do Parlamentu Europejskiego tłumaczył się ze swoich słów nt. tej partii sprzed lat.

Był okres, w którym PiS było w warstwie deklaratywnej bardzo zdystansowane do Unii Europejskiej. Sądzę, że była to reguła kontrastu
– powiedział.

Jego zdaniem, wpisywanie obecności Polski w UE do konstytucji nie jest niezbędne.
Jeżeli coś się ceni, a my cenimy Unię Europejską, to nie trzeba tej miłości wypisywać wszędzie i zawsze
– stwierdził.

Oceniają wystąpienie Donalda Tuska na Uniwersytecie Warszawskim, Sarysz-Wolski uznał, że szef Rady Europejskiej dał instrukcję totalnej opozycji.
Było bałamutne i raczej puste. Natomiast to, co było ważne, a gdzieś tam mogło umknąć uwadze – to on dał klarowną instrukcję, tak jak kiedyś we Wrocławiu, opozycji totalnej. Nie popierajcie – przeszkadzajcie
– powiedział.

Dlaczego mi się to w ogóle nie podobało? Bo zamiast uczcić Konstytucję 3 Maja, chwycił się pretekstu, że i tu konstytucja, i to konstytucja. I atak na rząd przypuścił. Nie wypada psuć święta 3 Maja, wielkiego święta Polski
– dodał.

Odniósł się też do wystąpienia Leszka Jażdżewskiego, który obraził Kościół Katolicki i wiernych.

Stara metoda, od zawsze, Donalda Tuska. Robić coś cudzymi rękoma i mówić coś cudzymi ustami, czyli było to intencjonalne, ale tak, żeby nie można było się formalnie przyczepić. Moim zdaniem odpowiedzialność jego za to wystąpienie Jażdżewskiego… Odpowiedzialność spada na niego
– stwierdził.

Tłumaczył się też dlaczego nazywa Platformę Obywatelską „targowicą”.
Twierdzę, że jest dwóch Tusków. Tusk przez lata oszukiwał i ja też byłem oszukiwany. Bardzo się zaangażowałem o jego pierwszą kadencję. (…) Kurs europejski PO popierałem, bo nieskromnie powiem, że go pisałem. Tusk na o pozwalał, dlatego go chwaliłem. A potem użył naszej pozycji w Europie, by to skonsumować dla siebie, przeciwko Polsce
– mówił.
Tusk zdradził polskie interesy. To on się zmienił
– dodał.

Przypomniał moment, w którym Tuska ponownie wybrano na przewodniczącego Rady Europejskiego.
Nie byłem kandydatem, bo Tusk tchórzliwie nie wpuścił mnie na ring
– powiedział.

Kandydat maltańsko-niemiecki. Wówczas była prezydencja maltańska. (…) Byłem wściekły na to, że on używa członkostwa w Unii, na które ja ciężko pracowałem, przeciwko Polsce. Bez jego pomocy i zakulisowych machinacji nie byłoby art. 7 i całej akcji zniesławianie Polski. (…) Bardzo zaszkodził Polsce. (…) Osłabienie rządu polskiego z użyciem Komisji Europejskiej, Timmermansa, zwiększa jego szanse powrotu. Osłabienie Polski służy jego powrotowi
– dodał.

W lutym 2010 roku na antenie TOK FM powiedziałem, że niedopuszczalne jest rozłączanie wizyt w Smoleńsku. (…) Wtedy musiałem zejść na aut. Wiem jaka była reakcja w ścisłym kręgu kierowniczym
– mówił.

Ujawnił, że to Jarosław Kaczyński przekonał go do bycia kandydatem na kandydata w wyborach na przewodniczącego Rady Europejskiej.
Ja jestem tam, gdzie byłem. Platforma Obywatelska stała się partią postkomunistyczną
– powiedział.
wpolityce.pl/RMF FM

PODZIEL SIĘ