TSUE i „kasta” ponad demokracją? Safjan: „To nie jest tak, że w państwie prawa tylko demokratyczna większość może decydować o wszystkim”

Koniec złudzeń! „Kasta” sędziowska będzie za wszelką cenę bronić swoich przywilejów i bezkarności. Skrajnie upolitycznieni i wspierani przez elity europejskie sędziowie nie zamierzają podporządkować się demokracji. Przekonuje o tym Marek Safjan, sędzia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu, którego rzecznik zamierza wydać opinię prawną na kilka dni przed wyborami do europarlamentu.

Dla sędziego Safjana jest czymś niewyobrażalnym, by społeczeństwo, w wyniku wolnych i demokratycznych wyborów, mogło kontrolować władzę sędziowską.

W wolnym państwie można krytycznie oceniać orzecznictwo, ale nie wolno wkraczać w sferę orzekania, bo to wyłączna domena sędziów. (…). Czy sędziowie mieliby być zakładnikami opinii publicznej, a więc zakładnikami woli ludu, która miałaby stać ponad prawem? Idea rządów prawa nie jest zbudowana wyłącznie w oparciu o zasady demokratycznej większości. To nie jest tak, że w państwie prawa tylko demokratyczna większość może decydować o wszystkim.

– przekonuje Marek Safjan w wywiadzie dla portalu Onet.

Co ciekawe, Safjan wypowiada się również na temat nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym i kwestii dyscyplinarnych. To o tyle osobliwe, że m.in. tą tematyką zajmuje się obecnie TSUE, którego członkiem jest Marek Safjan!

Zawsze można liczyć na to, że opinia największych autorytetów prawnych będzie wzięta pod uwagę, ale nie jestem w tej sprawie optymistą. Ostatnia nowelizacja dotyka również spraw rozpatrywanych przez TSUE, ale właśnie dlatego nie mogę się w tej kwestii wypowiadać. Zawsze bardzo konsekwentnie wypowiadałem się za pełną niezależnością wymiaru sprawiedliwości, a zwłaszcza za koniecznością ochrony szczególnej pozycji Sądu Najwyższego jako najważniejszego w RP organu sądowniczego. Status SN dla całego wymiaru sprawiedliwości jest dziś kluczowy. Ten sąd nadaje kierunek podstawowej wykładni prawa i decyduje o jakości stosowania prawa w Polsce. Każda zmiana ustawodawcza, która zmierza do zwiększania wpływu polityków na funkcjonowanie sądownictwa musi wywoływać pytania: jaki jest cel takich zmian? Czemu to ma służyć?

– pyta sędzia Marek Safjan.

Sędzia Marek Safjan powinien milczeć, przynajmniej w kontekście związanym ze spodziewanym orzeczeniem TSUE w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym. Tego wymaga dobro postępowania, które już zdążył nadszarpnąć sam prezes TSUE. Sędzia Safjan powinien o tym doskonale wiedzieć.

wpolityce.pl, Onet

PODZIEL SIĘ