Jak nie krytyka Kościoła, to Polski. PRZYPOMINAMY bulwersujące słowa Jażdżewskiego: Jest obciążeniem. Nie jest nam potrzebna

Słowa Leszka Jażdżewskiego na Uniwersytecie Warszawskim wywołały falę oburzenia. Od jego wypowiedzi, na wyścigi próbują odcinać się politycy totalnej opozycji. Warto więc przypomnieć, w jak skandalicznych słowach Jażdżewski wypowiadał się o Polsce w 2010 roku podczas debaty „Liberalny patriotyzm – debata”.

Z wypowiedziami publicystów, którzy wzięli udział w debacie, można zapoznać się na stronie internetowej liberte.pl. Znalazł się tak również akapit autorstwa Jażdżewskiego dotyczący Polski. Jego treść szokuje nie mniej, niż piątkowa wypowiedź na Uniwersytecie Warszawskim.

Po co nam Polska? – pytasz Szymonie. Po nic. Uważam, że Polska jest wielkim genetycznym i kulturowym obciążeniem. Potwierdzić to może chyba każdy mieszkający za granicą, widzący Polaków, którzy wyrwali się z małych miasteczek, wsi i rozkwitają tam, świetnie pracują, nie szukają powodów do awantur. Polska jest obciążeniem – to powie każdy pisarz, który starał się zaistnieć na Zachodzie

– oświadczył Jażdżewski.

Kontynuując swój wywód stwierdził, że w rozmowie z jednym z czołowych polskich autorów dowiedział się, że kiedy ten był młody myślał, że podbije świat, ale „polskie tematy i polski język zamknęły go w getcie”.

W Polsce klimat jest paskudny, żarcie tłuste; trzeba pić wódkę, nie wino, a ludzie są chamscy na ulicach. Gdyby racjonalnie podchodzić do sprawy: biblioteki spalone, architektura przeorana przez komunizm, politycy beznadziejni, Radio Maryja, itd. Jeszcze do tego trzeba się zmagać wciąż z tematem: Polska, Polska, Polska. Więc na pytanie: po co ta Polska, odpowiadam: po nic. W sensie utylitarnym, po nic

– stwierdził Jażdżewski.

Takie zdanie o Polsce ma człowiek finansowany przez niemiecki kapitał…

wpolityce.pl/liberte.pl

PODZIEL SIĘ