Piotrowicz: Widzimy podwójne standardy w TSUE. To może wskazywać na zaangażowanie po jednej ze stron

ue_0.jpeg

Przedstawiciel państwa polskiego został nominowany przez poprzedni rząd i jakoś nikt nie mówi o upolitycznieniu TSUE

– powiedział Stanisław Piotrowicz w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości komentował sprawę decyzji, który nie zgodził się na wydłużenie do 60 minut czasu na przedstawienie końcowego stanowiska polskiej prokuratury na rozprawie przed Trybunałem.

 

Widać jak bardzo zależy im na wyświetleniu prawdy. Poważne organy państwa polskiego chcą przedstawić swoje stanowisko. Widzimy podwójne standardy. To jednoznacznie może wskazywać na zaangażowanie po jednej ze stron i brak obiektywizmu

– mówi Piotrowicz w rozmowie z wPolityce.pl.

 

TSUE nie dopuściło też na równych prawach KRS, mimo że sprawa Rady dotyczyła

– dodaje.

Piotrowicz zwrócił też uwagę na kwestię podwójnych standardów i politycznego zaangażowania sędziów.

To bardzo ładnie, że TSUE jest tak zaangażowane w niezależność i niezawisłość sędziowską. Ale można postawić sobie pytanie, skąd ci sędziowie się tam wzięli? Jeżeli się temu przyjrzymy do znajdziemy klucz do odpowiedzi. Są nominowani przez rządy poszczególnych państw. Przedstawiciel państwa polskiego został nominowany przez poprzedni rząd i jakoś nikt nie mówi o upolitycznieniu TSUE. A uważnie patrzy się na to, by polski wymiar sprawiedliwości nie był upolityczniony. Myślę, że to filozofia Kalego. Ci, którzy powinni być zaangażowani w bezstronność, nie przestrzegają tej reguły

– powiedział Stanisław Piotrowicz.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ