Ale wtopa! Szef PSL odcinał się od Jażdżewskiego, ale najpierw wcisnął się do pierwszego rzędu: “Podsiadł moją partnerkę. Chyba żałował”

fot. youtube.com

Leszek Jażdżewski korzysta ze swoich pięciu minut i robi tournee po mediach. W rozmowie z Polityka Insight redaktor naczelny Liberte pytany był m.in o swoje wystąpienie na auli UW wygłoszone przed Donaldem Tuskiem, a także szanse opozycji na wygranie z PiS najpierw w maju, a później na jesieni. W rozmowie padły również ciekawe słowa dot. szefa PSL i jego zachowania na auli UW.

Jak się okazuje, Władysław Kosiniak-Kamysz, który po wystąpieniu Jażdżewskiego w rozmowie z portalem wPolityce.pl, odcinał się od antykościelnego wystąpienia redaktora Liberte.

Próbowaliśmy sadzać w pierwszych rzędach osoby młode o ile było to możliwe. Kosiniak-Kamysz wcisnął się na miejsce mojej partnerki, obok mnie, chyba później bardzo tego żałował. Myślę, że takie podsiadanie się poźniej bardzo źle kończy

—mówił Jażdżewski.

CZYTAJ WIĘCEJ:

W rozmowie padło ze strony Jażdżewskiego kilka gorzkich słów pod adresem opozycji. Co ciekawe, również Wiosny Roberta Biedronia, nie ocenia on dobrze.

Mam poczucie, że jest coś fałszywego w projekcie Biedronia

—przyznał Jażdżewski.

Opozycja nie stosuje gry na wielu fortepianach, co Kaczyński robi świetnie. Mam poczucie bezradności, że ludzie, którzy są w polityce od lat nie mają politycznego instynktu. Żeby wygrać z PiS-em jesienią, to ta scena polityczna musi się radykalnie zmienić. W tym układzie szansa na wygranie jest minimalna

—stwierdził.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ