Joanna Lichocka: Gajdziński i “Super Express” przekroczyli dopuszczalne granice. To jest po prostu obrzydliwe

Odbieram to jako niesłychane przekroczenie dopuszczalnych granic. Posłużenie się informacjami dotyczącymi życia rodzinnego, które bezpośrednio uderzają w dzieci jest skandalem, z którym raczej nie mieliśmy do czynienia

– mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości Joanna Lichocka, odnosząc się do ujawnienia przez Piotra Gajdzińskiego prywatnych informacji o rodzinie premiera Morawieckiego oraz publikacji „Super Expressu”.

 

Przypomnijmy, że były współpracownik Mateusza Morawieckiego z banku BZW BK Piotr Gajdziński ujawnił w swojej książce „Delfin”, że premier adoptował dwójkę dzieci. Temat stał się pożywką dla tabloidów – „Super Express” już z okładki zastanawiał się, czy dzieci wiedziały o tym, że są adoptowane. Jednak sprawa mająca w założeniu uderzyć w premiera, uderza najbardziej właśnie w dzieci.

Joanna Lichocka podkreśla, że takie działania są powodem do potępienia.

Jest to powód do bardzo poważnego potępienia zarówno tego pożal się Boże byłego współpracownika premiera Morawieckiego, kiedy ten był prezesem banku, ale zdecydowanie trzeba też potępić pełną hipokryzji publikację „Super Expressu”, która w świetle niby zatroskania pokazuje całą sytuację, a tak naprawdę robi sobie z tego okładkowy temat, na którym ma zarobić. To jest po prostu obrzydliwe

– zwraca uwagę posłanka PiS.

Kandydatka do Parlamentu Europejskiego podkreśla, że bardzo współczuje rodzinie premiera Morawieckiego, ale jest przekonana o jej sile oraz o tym, że sobie z tym poradzi. Zwraca jednak uwagę na pewną niepisaną zasadę.

Oni na pewno sobie z tym poradzą, ale jest taka niepisana zasada w cywilizowanym świecie chronienia przede wszystkim dzieci, kiedy wchodzi się do życia politycznego. Ona została tu zdruzgotana. Jestem bardzo zaskoczona, że „Super Express” posunął się do tego

– mówi Joanna Lichocka.

Polityk apeluje również o wyrazy wsparcia dla premiera Morawieckiego i jego rodziny.

Myślę, że bardzo przydałoby się, żeby z bardzo wielu miejsc i bardzo wielu środowisk poza politycznych, ponad politycznymi podziałam, skierować do rodziny pana premiera Morawieckiego najserdeczniejsze słowa wsparcia – dla mamy, dla dzieci i pana premiera, jako taty. Trzeba im dodać otuchy i wsparcia oraz okazać, że jesteśmy z nimi

– podkreśla w rozmowie z wPolityce.pl Joanna Lichocka, posłanka PiS, kandydatka do Parlamentu Europejskiego.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ