Ale odlot! Saramonowicz stara się straszyć Polaków: “Nie chcę powrotu Żelaznej Kurtyny, dlatego idę 26 maja na eurowybory”

Przedstawiciele elit lewicowo-liberalnych rozpaczliwie starają się zachęcić Polaków, aby poszli na eurowybory i zagłosowali na „przyjaciół UE”. Niektórzy z nich postanowili zrobić to w specyficzny sposób, strasząc Polaków nieprawdopodobnymi zagrożeniami.

Prośba, apel szczególnie do ludzi młodych. Idźcie na europejskie wybory, bo jak nie pójdziecie, to nie ja, tylko wy stracicie młodość, wolność i smartfony. Zróbcie hałas!

— apelował satyryk Krzysztof Materna.

Jeśli się tak już całkiem skłócimy, nie będziemy mogli się już z nikim dogadać, zawsze będzie ktoś przyjazny z boku, kto nam pomoże wszystkie rzeczy poustawiać. Potrzebni są przyjaciele, którzy mają wspólne z nami interesy, a Parlament Europejski jest przedstawicielstwem takich właśnie przyjaciół

— powiedział w kolei krytyk filmowy Tomasz Raczek.

Wydawało się, że problem Żelaznej Kurtyny jest raz na zawsze załatwiony. Teraz widzę, że nie jest to wcale oczywiste. (…) Nie chcę powrotu Żelaznej Kurtyny, dlatego idę 26 maja na eurowybory

— mówił reżyser Andrzej Saramonowicz.

wpolityce.pl/Twitter

PODZIEL SIĘ