Mosiński: Próbowano nas sprowokować na każdym kroku, byle tylko wywołać burdy. Przodował w tym Nitras

fot. youtube.com

Polacy po raz kolejny zobaczyli prawdziwe oblicze Platformy i Grzegorza Schetyny, który na to pozwolił

— mówi portalowi wPolityce.pl Jan Mosiński, poseł PiS.

wPolityce.pl: Czy jest Pan zaskoczony ostatnim sondażem dla „Newsweeka” i portalu RadioZet.pl, według którego KE wyprzedza PiS o ponad 10 punktów procentowych?

Jan Mosiński (PiS): Patrzę na sondaże w ujęciu holistycznym. Takie postrzeganie badań pozwala wysnuć wniosek, że jest zupełnie odwrotnie – to PiS ma przewagę nad Koalicją Europejską. Być może „Newsweek” chce ratować Platformę Obywatelską sondażem, który moim zdaniem nie do końca odzwierciedla nastroje społeczne. Nie sądzę, żeby filmy takie jak „Kler” i „Tylko nie mów nikomu” czy też ataki totalnej opozycji na katolików oraz księży miało skutkować negatywnym postrzeganiem Prawa i Sprawiedliwości przez Polaków. W moim odczuciu ten sondaż jest mocno przerysowany. Podam przykład. Moja żona odebrała telefon z pytaniem, na którą partię oddałaby głos. Jako pierwszą siłę wskazano… Koalicję Europejską. Jak widać, już same pytania mogą odpowiednio podprowadzać respondenta. Sondaż oczywiście są ważne, ale dla nas najważniejsza jest kartka wyborcza i to, co obywatele zdecydują 26 maja.

Tyle że dotychczasowe sondaże nie dawały zwycięstwa Koalicji Europejskiej, a teraz mówimy nie tylko o pozycji lidera, ale ponad 10-punktowej przewadze procentowej.

Warto jednak zwrócić uwagę, że ten sondaż przeprowadził Instytut Badań Spraw Publicznych wchodzący w skład Ogólnopolskiej Grupy Badawczej, której prezesem jest Łukasz Pawłowski. To właśnie ten człowiek był zaangażowany w działania kampanijne Platformy Obywatelskiej. Oczywiście niczego nie sugeruję i nie chcę podważać warsztatu przeprowadzających badanie, jednak pozostaje jakieś „ale”. Warto jednak zwrócić uwagę, że badania przeprowadzone dla „Newsweeka” i portalu Radia Zet zawsze były przestrzelone.

Platformersi dziś podnoszą problem pedofilii, wcześniej głosowali przeciwko rejestrowi pedofilów. PiS zarzuca im hipokryzję, ale może powinien pogratulować umiejętności dostosowania się do nastrojów społecznych?

Mimo wszystko, to jest objaw hipokryzji. Polacy są mądrym narodem i niebawem wystawią rachunek Platformie Obywatelskiej. Taktyka tej formacji jest na krótką metę. Wyborcy szybko zorientują się w tej grze. Każdy przypadek pedofilii oznacza tragedię i zbrodnię na psychice dziecka, ale trzeba jednak zauważyć, że według danych, jakie przedstawił wiceminister Patryk Jaki, wśród 877 skazanych za przestępstwa seksualne wobec dzieci jest dwóch księży i jeden zakonnik. Muszę przyznać, że niedawna debata sejmowa była dla nas trudna. Próbowano nas sprowokować na każdym kroku, byle tylko wywołać burdy. Przodował w tym poseł Sławomir Nitras. Polacy po raz kolejny zobaczyli prawdziwe oblicze Platformy i Grzegorza Schetyny, który na to pozwolił.

A czy Platformie pomoże przyjazd Donalda Tuska?

Pan Donald Tusk łamie przepisy, bo nie wolno mu angażować się w działalność polityczną jako przewodniczącemu Rady Europejskiej. Nie da się jednak ukryć, że jego przyjazd to problem dla Grzegorza Schetyny i jego otoczenia. Trwa wycieńczająca wojna między obozami Grzegorza Schetyny i Donalda Tuska. Dla nas przyjazd byłego premiera nie ma większego znaczenia. Jak wynika z badania SW Research dla Rp.pl, ponad połowa Polaków nie chce jego powrotu do polskiej polityki. Ponadto wystąpienie przewodniczącego Rady Europejskiej na Uniwersytecie Warszawskim wypadło blado. Jego refleksje nijak nie pasowały do rzeczywistości. Dlatego przyjazd Donalda Tuska traktuję w charakterze wycieczki i sondowania, co się dzieje w kraju. Przewodniczący Rady Europejskiej nie zobaczy tu jednak wojska na ulicach i strachu przed terrorystami jak w niektórych zachodnich państwach. To oczywiście efekt „dobrej zmiany”, a nie rządów Platformy Obywatelskiej.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ