Skandal w Gdańsku. W Muzeum II Wojny Światowej usiłowano odśpiewać bolszewicką pieśń. Dyrektor wyrzucił muzyków

W naszym Muzeum nie na już miejsca na sowiecką propagandę – stwierdził Karol Nawrocki, polski historyk i działacz społeczno-samorządowy, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Muzycy mieli wykonać podczas Nocy Muzeów kilka utworów z okresu wojennego, nikomu jednak nie przyszło do głowy, że będą chcieli śpiewać utwory bolszewickie, jak “Ciemna dziś noc”.

W mediach społecznościowych po wczorajszym zdarzeniu wybuchła burza.

– Zaproszono mnie do przeprowadzenia akcji artystycznej w wyżej podanym muzeum (Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku) – informował organizator muzycznego przedsięwzięcia Piotr Kosewski we wpisie w mediach społecznościowych w którym żalił się na “niedobrego” dyrektora.

– W trakcie wykonywania wspomnianej piosenki (“Ciemna dziś noc”- przyp.red) do akcji przystąpił pan “dyrektor”, który (w trakcie wykonania artystów) rozkazał natychmiast przerwać, drąc się przy tym, że to bolszewicka piosenka i mamy zakaz jej wykonywania – pisał Kosewski.

Kosewski wylewał żale, że autorem tekstu jest przecież “nie bolszewik Tuwim”, lecz dyrektor nie chciał dyskutować. I tu jego zasługa.

Dyrektor powinien nie chcieć w tej sytuacji dyskutować, skoro Tuwim, słowa piosenki jedynie przełożył z Rosyjskiego na Polski.

Utwór, “Tiomnaya Nocz” powstał w 1942 roku, muzykę napisał do niego Nikita Bogosłowski, a słowa napisał Władimir Agatow.

Jak wskazał dyrektor Muzeum w komentarzu do wpisu Kosowskiego, “dyrektor artystyczny” muzycznego przedsięwzięcia “na grzecznie zwróconą uwagę, aby w tym miejscu z niej (z piosenki “Ciemna noc” – przyp red.) zrezygnowali, wykrzyknął: żenada”.

źródło: telewizjarepublika.pl

PODZIEL SIĘ