Groteska! Przed wyborami agituje nawet… Mateusz Kijowski. Absurdalne oskarżenia: “Premier ma problemy z wiarygodnością”

fot: youtube

Komitet Obrony Demokracji nie odpuszcza i wciąż walczy z rządem. Przed wyborami do PE działacze robią co mogą, by wspomóc opozycję. „Płomienne” przemówienie do internautów postanowił wygłosić nawet skompromitowany były lider KOD, Mateusz Kijowski.

Kijowski podkreślił, że z całych sił wspiera Danutę Hübner. W swojej politycznej wojence przeciw PiS postanowił, jako „pierwszy sprawiedliwy” powiedzieć co myśli:

O działce premiera… a może jego żony. O ukrywaniu pedofilii w Kościele i speckomisji, która ma ukrywać nie wyjaśniać.

Mateusz Kijowski najwyraźniej myśli, że mimo utraty władzy w  KOD w atmosferze skandalu, podejrzanie wysokich faktur na niewykonane usługi informatyczne, długów alimentacyjnych wciąż cieszy się autorytetem w tej organizacji.

Czy to przestępstwo, czy to oszustwo, czy wykorzystanie nadzwyczajnych znajomości? Trudno powiedzieć. Premier pokazał, że jest wśród tych ludzi, z którymi walczy. Partia, którą reprezentuje, to partia, która walczy z każdym kto coś ma, czegoś się dorobił, z każdym, kto dysponuje jakimś majątkiem

—mówi Kijowski nawiązując do sprawy działek żony premiera Mateusza Morawieckiego.

Od dawna wiedzieliśmy, że premier ma problemy z wiarygodnością

—stwierdził Kijowski.

Były lider KOD postanowił też podzielić się swoja opinią nt. filmu braci Sekielskich „Tylko nie mówi nikomu”.

Pojawiają się pomysły na specjalne komisje śledcze. trwają dyskusje czy komisja ma się zajmować pedofilią w Kościele czy w ogóle pedofilią. A może wszystkimi przestępstwami? Wydaje się, że partia rządząca chciałaby stworzyć komisję, która zajmowałaby się wszystkimi przestępstwami opisanymi w kodeksie karnym, po to żeby rozmydlić problem

—ironizował.

Nie dajmy się zwieść. Problemem jest oczywiście instytucja Kościoła w Polsce i ludzie, którzy w tej instytucji ukrywają przestępstwa

—oskarżał skompromitowany działacz.

Stwierdził też, że trzeba zrobić w Kościele porządek, by stał się on lepszy.

Kijowski na koniec zaapelował, by nie dać się zwieść propagandzie i wziąć udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Czy na opozycji jest tak źle, że pomoc Kijowskiego jest tu potrzebna?

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ