Sawicki: Wyborcy PSL-u powiedzieli mi: “Gdybyście nie poszli razem z homoseksualistami, to pewnie byłoby lepiej”

fot. youtube.com

Widać wyraźnie, że polskie społeczeństwo jest bardziej konserwatywne i chadeckie niż komukolwiek się wydawało. Podnoszenie tematu LGBT i związków partnerskich wzmagało czujność elektoratu chadeckiego. Te osoby zagłosowały na PiS, nie mając możliwości zagłosowania na inną ofertę równie chadecką. Trzeba dać szansę tym wyborcom, którzy nie chcą głosować ani na PiS, ani na PO, aby mieli jakiś rozsądny środek do zagospodarowania

— powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl Marek Sawicki, były minister rolnictwa, obecnie poseł PSL.

wPolityce.pl: W wyborach do PE Koalicja Europejska bardzo poważnie przegrała z PiS, różnicą ponad 7 punktów procentowych. Pan od dawna zapowiadał, że zjednoczenie partii o różnych poglądach w jednym bloku pod hasłem antyPiS-u to złe rozwiązanie i nie pozwoli wygrać z PiS. Wygląda na to, że miał pan rację.

Marek Sawicki: Żadna to satysfakcja. Jeśli się nie zerwie w Polsce duopolu politycznego, jeśli komuś w Polsce się wydaje, że tworząc antyPiS z PiS się wygra, to uważam, że nie ma racji. Elektorat oczekuje prezentacji różnych rozwiązań, nie jest podzielony tylko na dwie części. W momencie, kiedy stworzyła się wielka Koalicja Europejska, to widać wyraźnie, że PiS-owski elektorat zmobilizował się do głosowania. Nawet ten, który nigdy w europejskich wyborach udziału nie brał. Trzeba dać ludziom lepszą ofertę. Nie na zasadzie antyPiS, tylko zaprezentować dobry program gospodarczy, przypomnieć sobie w końcu o przedsiębiorcach. Poza tym zaprezentować program dla edukacji, programy społeczne. To wszystko musi być przygotowane i przedstawione w następnych wyborach. Uważam, że jeśli polskiej sceny politycznej nie rozbije się co najmniej na trzy bloki, to PiS będzie kolejną kadencję rządził samodzielnie.

Czyli obok PiS i Koalicji Europejskiej pana zdaniem powinien powstać trzeci blok budowany przez PSL.

Uważam, że powinien pozostać blok liberalno-lewicowy z PO, natomiast PSL powinien tworzyć blok centrowy i ludowo-chadecki.

Jednak w tych wyborach Polacy mieszkający na wsi poparli w zdecydowanej większości PiS, a nie KE. Co pana zdaniem PSL musi zrobić, aby przechwycić ten elektorat?

Od kilku miesięcy z ekspertami pracujemy nad programem na jesienne wybory. W środę będę prezentował program prezesowi Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi. Będzie potrzebna akceptacja i będziemy go prezentowali w przyszłym tygodniu.

A jakie pana zdaniem są przyczyny porażki KE? Mówił pan, że wynika to ze zmieszania różnych partii w jednym antypisowskim bloku, ale czy też niektóre podnoszone w kampanii tematy nie zaszkodziły KE? Na przykład poparcie promocji środowisk LGBT, kwestia walki z Kościołem?

Widać wyraźnie, że polskie społeczeństwo jest bardziej konserwatywne i chadeckie niż komukolwiek się wydawało. Podnoszenie tematu LGBT i związków partnerskich wzmagało czujność elektoratu chadeckiego. Te osoby zagłosowały na PiS, nie mając możliwości zagłosowania na inną ofertę równie chadecką. Trzeba dać szansę tym wyborcom, którzy nie chcą głosować ani na PiS, ani na PO, aby mieli jakiś rozsądny środek do zagospodarowania.

Czyli pana zdaniem temat wsparcia promocji środowisk LGBT mógł być kluczową kwestią w tej kampanii?

Przed chwilą wyszedłem ze sklepu z częściami rolniczymi. Tam byli panowie, których znam od lat i którzy zawsze głosowali na PSL – teraz też głosowali na PSL. Jednak jak zapytałem ich o ocenę tej kampanii, to powiedzieli mi: „Słuchaj, gdybyście nie poszli razem z homoseksualistami, to pewnie byłoby lepiej”.

Winę za porażkę ponosi Grzegorz Schetyna, jako lider KE?

Grzegorz Schetyna ogłosił wczoraj sukces, tymczasem ja tego sukcesem nie nazywam. Uważam, że niestety Schetyna nie jest takim fighterem, jak Tusk czy Kosiniak-Kamysz. To też jest kłopot.

Donald Tusk też wspierał Koalicję Europejską.

Niewiele. Co innego jest być i uczestniczyć w tym projekcie na co dzień, a co innego przyjechać raz na kwartał i powiedzieć parę słów.

Pana zdaniem to dobrze dla opozycji, aby Grzegorz Schetyna dalej stał na czele tego bloku liberalno-lewicowego?

Problemy Platformy Obywatelskiej mnie nie interesują. Uważam, że my powinniśmy skupić się na PSL, wyjść do ludzi z mądrą ofertą programową.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ