Czy Ratusz dąży do przekazania Marszałkowi Województwa Dolnośląskiego niepełnosprawnych z likwidowanego Ośrodka przy ul. Lutra?

W maju br. rodzice i dyrekcja Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego przy ul. Lutra dowiedzieli się o likwidacji szkoły. Ośrodek przez 15 lat był utrzymywany przez Gminę Wrocław. Były włodarz Wrocławia Rafał Dutkiewicz obiecał najpierw wybudowanie, potem adaptację obiektu z własnych zasobów.

Cierpliwe czekanie na wypełnienie przyrzeczenia okazało sie płonne. Oszukali wszyscy urzędnicy z którymi kontaktowali się nauczyciele i rodzice. Na dzisiaj nie wiadomo, które placówki przejmą dzieci, mówią nauczyciele.

Wiemy tylko, że Miasto proponuje rozdzielić dzieci na Kamienną i Parkową i ma być utworzonych po 9 oddziałów. Z upośledzeniem lekkim przejąć ma Kamienna a Parkowa z głębszym. Ale przecież my nie mamy po 9 oddziałów.

Próby ratowania Ośrodka podjęli politycy, kurator Roman Kowalczyk, Klub PIS w Radzie Miasta oraz Marcin Krzyżanowski wicemarszałek województwa dolnośląskiego. Budynek przy ul. Trzebnickiej jest najlepszym rozwiązaniem – twierdzą nauczyciele – ale miasto milczy jak zaklęte.

Zdziwiło nas zdanie pani wiceprezydent Granowskiej, że Trzebnicka nie jest dostosowana ale to nieprawda. Myśmy tam byli, oglądaliśmy każdy kąt i wiemy, że ten budynek jest o niebo lepszy od proponowanych ośrodków na Kamiennej i Parkowej, a które według zapewnień dyrektora Delewskiego mają być dostosowane, pytanie tylko kiedy, bo na dzisiaj w żadnej nic się nie dzieje.

Dlaczego Miasto was nie chce?

Trudno nam odpowiedzieć na pytanie. Nie znamy rzeczywistej przyczyny pozbycia się nas i dzieci. Może to zmierza do prywatyzacji szkolnictwa i my jesteśmy w pierwszym rzucie? Tak naprawdę likwidują największą szkołę dla niepełnosprawnych dzieci w mieście.
Przy uchwale zamiarowej było powiedziane, że kończy się dzierżawa budynku. Ale znalazł się budynek i to bardzo dla odpowiedni, i cisza…

Nasze dzieci potrzebują stabilizacji i opieki osób którym ufają, niezmiennie powtarzają rodzice. Obawy opiekunów potwierdzają nauczyciele i rehabilitanci.

Boimy się o ich stan psychiczny. Upośledzenia są różne ale wszystkie szczególne. Proponowane placówki (Parkowa, Kamienna i obecna siedziba tymczasowa) w których mielibyśmy umieścić nasze dzieci i tak nie spełniają norm, zatem Miasto znowu oferuje półśrodek. Jesteśmy zdziwieni, że nowy prezydent, były szef MOPSU, zatem doskonale znający problemy dzieci z przeróżnymi upośledzeniami, wydaje zgodę na – jak to powiedział wygaszanie ośrodka. Jego doradca, sam niepełnosprawny, nie dostrzega problemu.

Wrocław bez barier czy rzecznik ds. osób niepełnosprawnych to tylko stanowiska, za którymi nie idzie rzeczywista pomoc. Jak można mówić, że nie ma potrzeby budowy czy rozbudowy tego rodzaju placówek, skoro z roku na rok liczba chorych intelektualnie dzieci rośnie lawinowo?

Miasto deklaruje pomoc w umieszczeniu dzieci w ośrodku, który znają doskonale, czyli przy ul. Lutra, którą prowadzi ewangelicka fundacja ale rodzice twierdzą, że ani ta placówka, ani pozostałe nie są przystosowane dla ich dzieci.

Wiceprezydent Renata Granowska jest przekonana o słuszności decyzji Prezydenta Jacka Sutryka. W odpowiedzi na interpelację radnego Andrzeja Kilijanka (PIS), czytamy, że wszystkie wskazane przez Miasto ośrodki mogą zaspokoić potrzeby i oczekiwania zarówno uczniów jak i kadry nauczycielskiej.

Możliwa jest ewentualna rozbudowa i modernizacja tych placówek, jeżeli będzie taka potrzeba. Nie jest natomiast uzasadniona budowa nowej placówki dla tej grupy uczniów.
W mojej ocenie najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest propozycja kontynuacji nauki przez uczniów Szkoły Podstawowej Specjalnej nr 89 w Publicznej Szkole Podstawowej prowadzonej przez Fundację. Daje to uczniom i wychowankom Ośrodka szansę na kontynuację edukacji w tej samej lokalizacji, w tych samych zespołach klasowych, z tymi samymi nauczycielami oraz pracownikami administracji o obsługi, z zachowaniem wszelkich pozytywnych aspektów tego rozwiązania

Wygląda na to, że łatwiej będzie podjąć decyzję kadrze nauczycielskiej i rehabilitantom w przyjęciu propozycji pracy ewangelickiego księdza dyrektora. Jaką decyzję podejmą rodzice dzieci z niepełnosprawnością intelektualną i ruchową jeszcze nie wiadomo, bo Miasto jeszcze nie określiło do których placówek mają trafić dzieci z upośledzeniem mniejszym i większym.

Nie tracimy nadziei, mówią rodzice

Czekamy na przemyślenie decyzji Prezydenta Jacka Sutryka i jego dobrą wolę. Szkoła na ul. Trzebnickiej spełnia oczekiwania naszych niepełnosprawnych dzieci i kadry likwidowanego Ośrodka przy ul. Lutra, z którymi dzieciaki czują się bezpiecznie. Trzebnicka według opinii fachowców wymaga najmniejszych nakładów na przystosowanie. Windy nie ma żaden ośrodek, jeśli trzeba ją zamontować, dlaczego nie mogłaby być na Trzebnickiej? Jeszcze nie wiemy co myśli pan Prezydent. Na razie milczy. A może chodzi o to by przejął nas Marszałek?

PODZIEL SIĘ