Polska nie wykona negatywnego orzeczenia TSUE? Przewodniczący KRS: Są orzeczenia, których nikt w Unii nie wykonuje

ue_0.jpeg

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej od wielu miesięcy zajmuje się przedmiotem pytań prejudycjalnych sędziów Sądu Najwyższego, który po ubiegłorocznej nowelizacji ustawy o SN stał się już bezprzedmiotowy. Kolejne rozprawy przed Trybunałem, którego prezes i rzecznik generalny są zadeklarowanymi przeciwnikami reformy polskiego sądownictwa, to doskonałe forum dla lamentów „kasty” sędziowskiej i jej sojuszników. O tę sprawę spytaliśmy w ostatnim wydaniu tygodnika Sieci sędziego Macieja Mazura, Przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa.

 

To właśnie Krajowa Rada Sądownictwa przystępując do postępowania sądowego przed TSUE spowodowała, że rzecznik generalny Trybunału nie zdecydował się na przedstawienie swojej opinii o sprawie kilka dni przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, przesuwając ten akt na czerwiec. Negatywna opinia mogłaby mieć w pewnym sensie rzutować na atmosferę przedwyborczą w Polsce, jak to miało miejsce tuż przed wyborami samorządowymi. Co się jednak stanie, gdy TSUE wyda negatywne dla polskiego rządu, KRS i Prokuratora Generalnego orzeczenie? Czy Polska ma plan B?

Jeżeli chodzi o tę ewentualność, to planu B nie ma. To jest kwestia tego, czy państwo polskie, które będzie adresatem orzeczenia, jest przygotowane na taki rozwój wypadków. Samo orzeczenie nie rozwiąże wszystkich sporów. Każde poważne państwo ma przygotowaną odpowiedź, która się sprowadza do delimitowania granicy pomiędzy własnymi kompetencjami a kompetencjami innych podmiotów. To pytanie o państwową niezależność

– mówi sędzia Maciej Mazur, Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa.

Widzimy pewien trend polegający na poszerzaniu kompetencji instytucji unijnych, także w części nawiązującej do stosowania prawa. Ten mechanizm poszerzania kompetencji jest pozostawiony w gestii TSUE. Ta sprawa jest testowaniem granic kompetencyjnych. My jesteśmy gotowi respektować orzeczenia TSUE, ale muszą być pewne granice. Pamiętajmy, że są orzeczenia TSUE, których się w krajach unijnych nie wykonuje.Niewykonane orzeczenia przez państwa, których dotyczą, są znane

– podkreślał Przewodniczący Mazur.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ