Szokujące słowa Rabieja ws. sprzedaży gadżetów erotycznych na turnieju dla osób LGBT w szkole. “Nie sądzę, aby to było czymś dziwacznym”

fot:youtube

Dziennikarz telewizji wPolsce.pl Maciej Zemła ujawnił szokujące kulisy turnieju siatkówki dla środowisk LGBT w szkole podstawowej na warszawskim Ursynowie. Okazuje się, że wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej nie doszukuje się niczego złego w tym, że w ramach tej imprezy gadżety erotyczne były sprzedawane na terenie szkoły podstawowej.

Jeśli ktoś się interesuje żelami intymnymi to naprawdę w kraju, w którym można współżyć i prowadzić życie erotyczne nie sądzę, aby to było czymś dziwacznym

— stwierdził uśmiechnięty Rabiej w rozmowie z telewizją wPolsce.pl zapytany o to, co sądzi o sprzedawaniu gadżetów erotycznych na turnieju siatkówki dla osób LGBT organizowanym w szkole podstawowej.

Nie wiem co to było, gdzie to było

— dodał.

 

Z kolei polityk Nowoczesnej Marek Szolc w rozmowie z wPolsce.pl nie ukrywał, że nie widzi powodu do krytykowania tego, że w szkole podstawowej sprzedawano gadżety erotyczne.

Warszawa jest pełna np. sex shopów dla osób heteroseksualnych i jakoś nikt nie rozkręca wokół tego afery. Te sex shopy również wspierają różne wydarzenia. Atakowanie od tej strony jest przykładem hipokryzji. To, że dane wydarzenie miało miejsca w szkole wynika tylko i wyłącznie z tego, że stowarzyszenie, które organizowało to wydarzenie, nie ma dostępu do inne infrastruktury

— mówił.

Widać, że politycy opozycji nie są w ogóle oburzeni tym, co stało się w szkole na warszawskim Ursynowie.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ