Wellman rozczarowana politykami. Padły gorzkie słowa o Tusku: Mam do niego żal. Niech nie siodła konia. To nie Piłsudski

Nikt mnie nie porywa, nie zachwyca, i to mnie smuci. Ciągle głosujemy na te same nazwiska. Więc zastało mi tylko bez zachwytów, sprawdzać, co zrobili. Jeśli obiecywali, a nie spełnili, nakłamali tylko po to, by zebrać wyborców, to na nich nie głosuję. To jedyna rzecz, jaką mogę zrobić

—stwierdza rozczarowana polityką Dorota Wellman w rozmowie z tygodnikiem „Wprost”.

Dziennikarka przyznaje, że żadnej z polityków, który pojawił się ostatnio na scenie politycznej nie nadaje się na przywódcę.

Niestety, żaden z polityków, którzy ostatnio pojawili się na firmamencie, nie ma cechy przywódcy, nie ma charyzmy, nie jest przekonujący. Myślę, że nie tylko ja mam takie poczucie, że nie tylko ja nie mogę na nich patrzeć

—mówi.

Nie najlepsze zdanie Wellman ma również o Donaldzie Tusku. Publicystka stwierdza, że obecny szef Rady Europejskiej powinien kontynuować swoją karierę za granicą.

Niech nie siodła konia. (…) Nie ma sensu myśleć o tym, że będzie zbawcą narodu

—odpowiada Wellman, pytana czy czeka na wjeżdżającego na białym koniu Tuska.

Myślę, że w Polsce ludzie, którzy go lubili i cenili, tacy jak ja, już przyzwyczaili się do jego nieobecności. Mam do Tuska żal, że porzucił politykę polską w tamtym momencie, ale wiedział, co wybiera. Dlatego dziś powinien kontynuować karierę w strukturach zagranicznych, bo to naturalna kolej rzeczy. Jeśli nawet trochę palcem z zagranicy miesza w polskiej polityce, to powrotu do tego, co było przedtem, nie ma. Tusk to nie Piłsudski

—podkreśla Wellman.

wpolityce.pl/”Wprost”

PODZIEL SIĘ