Gwiazda: Nie można powierzyć Westerplatte osobom, które mówią, że wojna wybuchła, bo Polak powiedział złe słowo

gwiazdy.jpg

Westerplatte podobnie jak inne miejsca bitew w Polsce powinny podlegać państwu a nie samorządom – mówi portalowi wPolityce.pl Andrzej Gwiazda, legendarny działacz opozycji w PRL komentując słowa prezydent Gdańska ws. Westerplatte.

Westerplatte jest polem bitwy. Na całym świecie pola tych bitew są otoczone czcią. Nawet Termopile, chociaż od czasów tej starożytnej bitwy minęło już bardzo dużo czasu, jest takim miejscem. Tereny bitew powinny być wyłączone spod władzy samorządów. Samorządy mają obowiązek opieki nad takimi terenami, ale nie są jego właścicielami. Kilka miesięcy temu w Muzeum II Wojny Światowej odbyło się światowe sympozjum na temat miejsc bitew jako muzeów. Uczestniczyli w nim przedstawiciele USA i Chin

— podkreśla.

Nie da się utrzymać przez 50 lat pola walki w stanie nienaruszonym, ponieważ zarośnie chwastami, więc trzeba prowadzić konkretne prace

— dodaje.

Gwiazda przypomina o osobistych związkach z Westerplatte.

Jestem z Westerplatte związany od dziecka. Pływałem tam z rybakami mając 12,13 lat. Nie były to wycieczki w poszukiwaniu amunicji czy łusek ale pielgrzymki na pole bitwy, w miejsce, gdzie ginęli polscy żołnierze bohatersko broniąc się przed Niemcami

— mówi.

Westerplatte podobnie jak inne miejsca bitew w Polsce powinny podlegać państwu a nie samorządom. Nie można powierzyć opieki nad takim miejscem jak Westerplatte osobom, które mówią, że II wojna światowa wybuchła, bo Polak powiedział innemu narodowi złe słowo. To skandal. Nawet rodowity Niemiec by tak nie powiedział. Tak może powiedzieć tylko człowiek, który chce zasłużyć na poklepanie przez Niemców po plecach

— wskazuje Gwiazda.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ