Pitera wylewa kubeł zimnej wody na Schetynę: Przegrana KE była do przewidzenia. Nie wygramy wyborów obrażając wyborców

Pitera.png

Przegrana KE była do przewidzenia

– powiedziała Julia Pitera.

Europosłanka PO była gościem programu „Fakt Opinie”. Pytana była o to, co dobrego było w kampanii Koalicji Europejskiej.

Ja nie wiem, bo miałam ogląd wyłącznie Warszawy i Mazowsza

– odpowiedziała.

Zwróciła uwagę na słabe strony kampanii KE.

Mam wątpliwości co do układania list, co do terminu zamknięcia tych list

– powiedziała.

Moi koledzy nie wiedzieli do miesiąca przed wyborami czy będą na listach wyborczych, na jakich miejscach będą. Nie mogli przygotować plakatów, ulotek, ruszyć w teren

– dodała.

Pitera mówiła o tym, w jaki sposób odbywa się dyskusja w Platformie Obywatelskiej po wyborach.

Jak zwykle w takich sytuacji będzie grupa ludzi, którzy mając krytyczny stosunek będzie myślała, bo zaraz będą układane listy do Sejmu. (…) Oraz będzie grupa tych, którzy mają mniej przyzwoitości w sobie, by milczeć, tylko będą krzyczeć o tym, że ci destruktorzy, krytycy krytykują, bo przecież wszystko jest ok i nie wiadomo o co chodzi. A to jest pierwszy krok do klęski

– mówiła.

Jeżeli ten mecz przegramy na jesieni, bo nie wyciągnie się wniosków, to obawiam się, że utrwalimy władzę PiS w Polsce. To jest moim smutkiem

– dodała.

Zwróciła uwagę na charakterystykę elektoratu Platformy Obywatelskiej. Odniosła się też do pomysłu koalicji z Robertem Biedroniem.

To jest klasa średnia i to nie tylko ta wielkomiejska, to też ta klasa średnia w mniejszych ośrodkach. To był mój elektorat na Mazowszu – właściciele sklepów, producenci żywności. Oni są centrowi, jakoś konserwatywni. Jeżeli weźmiemy partię Roberta Biedronia, która moim zdaniem przyszłości w polityce nie ma, to wiele nie zyskamy, natomiast obawiam się, że stracimy część tego centrowego elektoratu

– powiedziała.

Pitera uważa pomysł wystawienia Włodzimierza Cimoszewicza na „jedynce” w Warszawie za błąd.

Ewa Kopacz miałaby dwa razy lepszy wynik

– stwierdziła.

Odnosząc się do pogardliwych wypowiedzi swoich kolegów partyjnych na temat elektoratu PiS, powiedziała:

Jeżeli słyszę, że na PiS głosował elektorat niepłacący podatków, to się zastanawiam, co się dzieje z językiem Platformy. Warto by o tym porozmawiać. Nie wygramy wyborów obrażając wyborców.

wpolityce.pl/fakt opinie

PODZIEL SIĘ