Wyborcza klęska niczego ich nie nauczyła! Kopacz wymienia “zasługi” PO: Konwencja antyprzemocowa, pigułka „dzień po” bez recepty

Kopacz45.png

Generalnie obudziłam się zadowolona, że trafiłam tutaj, do Wielkopolski. Biorąc pod uwagę ponad dwa miesiące kampanii, to na palcach jednej ręki policzyłabym niesympatyczne sytuacje

— mówi w wywiadzie dla „Głos Wielkopolski” była premier Ewa Kopacz.

Zapytana o przyczyny kolejnej porażki wyborczej PO, odpowiedziała:

Patrząc z perspektywy czasu, za bardzo dbaliśmy o stan finansów publicznych. Natomiast PiS rozdaje pieniądze, patrząc tylko na rok, dwa lata do przodu. My myśleliśmy w innych kategoriach, że skoro trzeba Polskę wyprowadzić z deficytu finansów publicznych, to po prostu trzeba to zrobić, aby w kolejnych latach rozsądnie rozdzielić pieniądze między Polaków. Jednak nie nam przyszło rozdzielać pieniądze, lecz PiS-owi. Poza tym w 2015 roku ludzie w naturalny sposób chcieli zmiany.

Następnie posłanka PO przystąpiła do wymienienia „zasług” własnej partii.

Na pewno byliśmy racjonalni, odpowiedzialni za własne działania. Sporo zrobiliśmy w różnych dziedzinach, ratyfikowaliśmy konwencję antyprzemocową, a trzeba pamiętać, że w PO były różne skrzydła. Mimo to udało się ratyfikować konwencję. Wprowadziliśmy znieczulenie do porodu dla każdej kobiety, tabletkę „dzień po” bez recepty. To wszystko były decyzje z 2015 roku, sprzed przegranych wyborów. To nie były łatwe tematy, też trzeba było mieć odwagę i determinację

— mówiła Kopacz.

I przy tej okazji nie mogło się obyć bez ataku na partię rządzącą.

PiS ze swoją „Polską w ruinie” zupełnie oślepło, bo jeździło po dobrych drogach, widziało nowe szkoły, przedszkola, żłobki. PiS stosowało czyste manipulacje wyborcze, hasła obraźliwe dla naszych wyborców. W Wielkopolsce, w obecnych wyborach, ludzie nie dali się nabrać PiS-owi, pokazali mu jego miejsce.

— grzmiała była premier.

Nie obyło się też bez krytyki telewizji publicznej i… dość ciekawej refleksji.

Jeśli słucham TVP, a po chwili TVN-u, to mam wrażenie, że żyjemy w dwóch różnych światach

— przyznała Kopacz.

Zapytana o przyszłość koalicji partii opozycyjnych, stwierdziła:

Koalicja powinna przetrwać, powiększona o partię Roberta Biedronia. Myślę, że on wiele zrozumiał po tych wyborach, dostał jedynie 6 procent poparcia. Tylko wspólnie możemy wygrać z PiS-em, który sięgnie po różne instrumenty, również po nieprawdziwe informacje, byle tylko zachować władzę.

Słowa byłej premier wskazują na jedno – Platforma Obywatelska nadal nie odrobiła lekcji po kolejnych przegranych wyborach. Zero wniosków, jeszcze więcej tego samego.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ