Thun i Arłukowicz nie podali ręki premierowi. Legutko: “Chamstwo jest charakterystyczną cechą tej grupy politycznej”

Legutko2.png

Chamstwo jest charakterystyczną cechą tej grupy politycznej. Mogli nie przyjść, zaświadczenia można odebrać pocztą. Skoro jednak przyszli je odebrać osobiście, to wypadało się zachować zgodnie z protokołem i zasadami dobrego wychowania. Jak widać, nie są dobrze wychowani. Nie miałem zresztą co do tego złudzeń

— powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Ryszard Legutko, europoseł PiS, odnosząc się do zachowania niektórych europosłów PO, którzy nie podali ręki premierowi Morawieckiemu na uroczystości odebrania zaświadczeń i wyborze na europosłów.

wPolityce.pl: Politycy Platformy Obywatelskiej twierdzą, że mimo przegranych wyborów i tak są w PE na lepszej pozycji niż PiS, bo należą do wciąż najsilniejszej Europejskiej Partii Ludowej. Silni są też socjaliści z frakcji S&D, a w EKR do której należy PiS to wciąż marginalna grupa. Jak pan odpowie na takie głosy?

Prof. Ryszard Legutko: Jest to częściowo prawda, jednak druga część prawdy jest taka, że Europejska Partia Ludowa oraz socjaliści z S&D stracili bardzo wiele głosów. Wiadomo, że zyskali trochę Zieloni i zdaje się liberałowie, chociaż tam wciąż trwają pewne przepychanki polityczne. Sygnał od wyborców był taki, że te partie, którą rządziły faktyczne PE, a właściwie cała UE, a zatem EPL i socjaliści, nie cieszą się tak wielkim zaufaniem, jak kiedyś. Rośnie siła niezadowolonych.

Prawica w PE jest jednak podzielona.

Jest tak z różnych względów. Z jednej strony mamy brexitowców, z drugiej partie , które są uwikłane w rozmaite zależności prorosyjskie. To nie znaczy, że partia Socjalistyczna i EPL nie jest uwikłana w różne związki z Rosją. Mamy polityków bardzo silnych, którzy rozgrywają swoje własne gry – tacy jak Victor Orban czy Matteo Salvini. Sytuacja jest taka, że trudno na razie z tego utworzyć coś jednolitego. Są możliwości różnych aliansów. My jesteśmy partią i grupą podmiotową, próbujemy coś ugrać z różnym skutkiem. Czasami coś nam się udaje, mimo tego, że jesteśmy w mniejszości. Natomiast ani SLD, ani PO nie są w żadnej mierze podmiotowi.

PO szczyci się tym, że jest w najsilniejszej grupie w PE.

PO nie ma w EPL nic do powiedzenia. Jedyne ich sukcesy, to jest walka z polskim rządem. To jedyne, na co udało im się uzyskać poparcie władz EPL. Co mieli dostać, to już dostali. Są na pozycji kogoś, kto jest politycznie zadłużony i nie może niczego się domagać, ani o nic prosić. Zresztą oni nigdy nie byli tam za bardzo decyzyjni.

Zapytam jeszcze o zachowanie niektórych europosłów PO podczas dzisiejszej uroczystości odbierania zaświadczeń o wyborze na europosłów. Bartosz Arłukowicz i Róża Thun po odebraniu zaświadczenia zdecydowali się nie podać ręki m.in. premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Jak pan ocenia takie zachowanie?

Chamstwo jest charakterystyczną cechą tej grupy politycznej. Mogli nie przyjść, zaświadczenia można odebrać pocztą. Skoro jednak przyszli je odebrać osobiście, to wypadało się zachować zgodnie z protokołem i zasadami dobrego wychowania. Jak widać, nie są dobrze wychowani. Nie miałem zresztą co do tego złudzeń.

Czyli pana zdaniem ci europosłowie przyszli na uroczystość specjalnie po to, aby demonstracyjnie pokazać swoją pogardę wobec obecnych władz?

Myślę, że tak. Może nie podeszli przez roztargnienie, ale jakoś nie wydaje mi się. Widać było, że robili jakiś taki gest w kierunku premiera Morawieckiego – ni to ukłon, ni zgięcie ciała. Nie podeszli, nie podali ręki.

Rozmawiał Adam Stankiewicz

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ