Soros, śmietanka III RP i międzynarodowa finansjera. Współautor koncepcji decentralizacji państwa uaktywnił się już w grudniu 2015 r.

soros.jpg
fot. youtube.com

Prof. Maciej Kisilowski, który współtworzył szokującą koncepcję decentralizacji Polski nie jest niespodzianką na polskim rynku opinii. Jak ustalił portal wPolityce.pl, ten związany z budapesztańskim Central European University Georga Sorosa analityk uaktywnił się w Polsce już w grudniu 2015 roku, tuż po zwycięstwie PiS w wyborach. Przypadek? Raczej nie, biorąc pod uwagę, że publikuje on swoje teorie o Europie Środkowo-Wschodniej w Foreign Policy – platformie idei, w której działa Anne Applebaum. Kisilowski związany jest też z potężną agencją Primespeakers, powiązaną z Linkleaders – potężną doradczą firmą globalną, obsługującą wielkie światowe korporacje. Mariaż biznesu z polityką jest mu znany od wielu lat.

 

Już wczoraj, prof. Krystyna Pawłowicz ujawniła w portalu wPolityce.pl. że Kisilowski powiązany jest z budapesztańskim uniwersytetem Georga Sorosa, a jego wiedza o polskim ustawodawstwie jest mizerna.

 

W 2007 roku byłam recenzentem pracy doktorskiej pana Macieja Kisilowskiego na wydziale prawa. To była bardzo słaba praca, której nikt nie chciał recenzować. Miałam do niej wiele uwag. Recenzując jego pracę wyszło, że nie zna on polskiego prawa, dorobku ani doktryny polskiego prawa publicznego, ani orzecznictwa sądów polskich. Należy podkreślić, że Kisilowski pracę magisterską napisał w Stanach Zjednoczonych, a w Polsce napisał doktorat z organizacji pozarządowych, który był przeglądem literatury amerykańskiej

— mówiła prof. Pawłowicz w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Pawłowicz.

Później jako młody karierowicz został zatrudniony na Uniwersytecie Środkowoeuropejskim w Budapeszcie, który sponsorowany jest przez Sorosa. To co czytamy w ujawnionym dokumencie, to pomysły żywcem zaczerpnięte z idei otwartego społeczeństwa. Ten program to zbiór publicystycznych haseł podszytych niechęcią do Prawa i Sprawiedliwości. To po prostu grafomaństwo polityczne.

— dodała poseł PiS.

Sam Kisilowski, już trzy lata temu, dał się poznać jako autor egzotycznych koncepcji dotyczących Polski. Wspólnie z prof. Ackermanem pisali w Foregin Policy, że prezydent Obama jest jedyną „nadzieją Polski”, w kontekście reform rządu przeprowadzanych przez Prawo i Sprawiedliwość. Obaj też nawoływali, by prezydent USA zbojkotował Szczyt NATO w Warszawie! Warto wspomnieć, że koncepcje Kisilowskiego pojawiały się nie tylko w Foregin Policy, ale także w Politico. W obu bardzo często publikowała Anne Applebaum, żona Radosława Sikorskiego.

Jednoznaczne opinie Kisilowskiego szybko pojawiły się też w TVN24 i innych, wojujących z rządem PiS mediach.

To wszystko jest tak, jakby rozmawiać o zasadach zdrowego żywienia w sytuacji, gdy kanibal wsadza nas do kotła. Dlatego, że ten projekt ustawy o Sądzie Najwyższym nie ma żadnego związku z tymi realnymi problemami polskiego sądownictwa.(…) Staniemy się państwem autorytarnym, jeśli nie zatrzymamy tego szaleństwa, które dzieje się w Sejmie. Te ustawy nie mają żadnych plusów, to jest autorytarny skok na ostatnią niezależną władzę w Polsce. Nie można tego merytorycznie oceniać, bo to nie jest projekt reformy, który powstał w jakiejś rozsądnej odpowiedzi na wyzwania, które są przed polskim sądownictwem

– grzmiał na antenie TVN24 w lipcu 2017 roku.

Niebezpieczna i nieodpowiedzialna koncepcja nowego „rozbicia dzielnicowego” przewijała się także w wydawanym przez niemiecko-szwajcarski koncern portalu Onet.pl.

Prof. Maciej Kisilowski był gościem programie „Tomasz Lis.”. Profesor Central European University w Budapeszcie wypowiedział się m.in. na temat naukowego projektu decentralizacji, która zakłada nadanie większej władzy regionom i województwom. – Gdybyśmy mieli system, o którym mówimy, tzn. że konstytucyjnie decydują województwa, to Jarosław Kaczyński nie mógłby straszyć kartą LGBT w Warszawie, bo nikogo na Podkarpaciu nie interesuje, co robią warszawiacy

– czytamy w Onecie, w którym Kisilowski gościł już w marcu tego roku.

Kisilowski był też elementem antypisowskiej nagonki po tragicznej śmierci prezydenta Pawła Adamowicza, w styczniu tego roku.

Najbardziej mrożącą krew w żyłach odpowiedzią polskiego rządu na atak jest jednak apel o jedność narodową. Rzeczywiście, naiwne byłoby zakładać, że prokuratura po czystkach pisowskich przeprowadzi w tej sprawie uczciwe śledztwo. Zaledwie kilka miesięcy temu ta sama prokuratura stawiała Adamowiczowi absurdalne zarzuty oszustwa podatkowego podczas ledwo zawoalowanej próbie zdyskredytowania go przed wyborami na prezydenta Gdańska, gdzie był bardzo popularną – i otwarcie antyrządową – postacią.

– pisał w portalu Politico.

 

Warto też prześledzić zawodową aktywność Macieja Kisilowski. Figuruje on jako jeden z ekspertów na liście niezwykle wpływowej agencji Primespeakers, która powiązana jest z globalnym gigantem Linkleaders. Ta ostatnia radzi wielkim graczom na całym świecie, także w branży bankowej oraz paliwowej. Z agencją Primespeakers związani są nie tylko politycy i eksperci, ale także dziennikarze – tworząc niezwykle skuteczne narzędzie na styku biznesu i polityki. Oprócz Kisilowskiego z agencją współpracują m.in. Roman Młodkowski, b. dziennikarz TVN, Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP, Witold Orłowski, Daniel Passent, a listę zamyka Marek Belka, były premier i prezes NBP – prawdziwa śmietanka elity III RP.

Czy Maciej Kisilowski to rzeczywiście niezależny i apolityczny ekspert, który obiektywnie patrzy na wewnętrzny spór, który rozgrywa się w Polsce? Może niech odpowiedzią na to pytanie będzie fakt, że Kisilowski, w 2014 roku był wydawcą książki pt. „Free Market in Its Twenties: Modern Business Decision Making in Central and Eastern Europe”. Wstęp do tego swoistego zbioru ekonomicznych i politycznych pomysłów dla Europy Środkowo-Wschodniej napisał George Soros.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ