Wałęsa niczym Sikorski wzywa Niemcy do uporządkowania Europy: Muszą mieć plan. Kiedyś zniszczyli Europę, to teraz mogą budować

Dziś mamy nową epokę i dobrze, że w tej epoce są skrajności. Dobrze, że istnieje Jarosław Kaczyński. I dobrze, że istnieje Donald Trump. Tacy jak oni zmuszają nas do poszukiwań

—mówi Lech Wałęsa w rozmowie z dziennikarzami Deutsche Welle, De Telegraaf, El Mundo i Neue Züricher Zeitung, z okazji 30. rocznicy częściowo wolnych wyborów parlamentarnych 4 czerwca.

Były prezydent w rozmowie z zagranicznymi mediami określił Jarosława Kaczyńskiego mianem „dyktatora”.

Kaczyński to klasyczny dyktator. Jak tylko mu coś nie wychodzi, to od razu zabiera, rozwiązuje, likwiduje. Ja to rozumiem, też mi różne rzeczy przeszkadzały, gdy byłem prezydentem. Ale to nie znaczy, że trzeba od razu likwidować. Trump postępuje tak samo
—stwierdza.

Wałęsa zaznacza, że Polska idąc śladami Węgier razem z nimi doprowadzi do rozsadzenia Europy. A co wtedy?

Wtedy wielkie zadanie stanie przed Niemcami. My nie mamy takiej siły, ale Niemcy są tym krajem, który pełni przywódczą rolę w Europie. Niemcy muszą mieć plan. Kiedyś zniszczyli Europę, to teraz mogą budować. Są najlepiej zorganizowani i mają środki. Niech zorganizują Europę tak dobrze, jak to zrobili w swoim kraju
—przekonuje Wałęsa.

Jak były prezydent tłumaczy sobie zwycięstwo PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego?

Na razie PiS wygrywa, bo oddaliśmy mu pole. Ich nacjonalizm i populizm to demony ze starej epoki. Dlatego powtarzam: organizujcie społeczeństwo. (…) Poza tym potrzeba w polityce uczciwej gry. A gdzie dziś u nas uczciwość? Jest pomieszanie pojęć. Prawica jest dziś bardziej lewicowa niż lewica i odwrotnie
—mówi.

Pytany o ew. powrót Donalda Tuska do polskiej polityki, Wałęsa wbija szpilę w byłego premiera, ale przyznaje, że by na niego zagłosował.
Tusk to wybitna indywidualność i świetny teoretyk. Z praktyką u niego już jest nieco gorzej
—podkreśla.

Pytany z kolei o największe wyzwania stojące przed Europą i Polską, stwierdził, że trzeba „zmieniać stare instytucje”.

Na przykład NATO powstało jako odpowiedź na Układ Warszawski. Układu dawno nie ma, a NATO czuje się dobrze. Nie należy niszczyć, ale zmieniać trzeba
—wyjaśniał.

wpolityce.pl/Wirtualna Polska

PODZIEL SIĘ